Jedynie dzięki przytomnemu zachowaniu pilota nikt nie zginął, a tylko cztery z 12 osób znajdujących się na pokładzie odniosły poważne obrażenia. Blisko 32 lata temu na osiedlu Polskich Skrzydeł rozbił się samolot AN-2 należący do Aeroklubu Bielsko-Bialskiego. Poszukiwane są archiwalne zdjęcia z wypadku, o którym informowały media w całej Polsce.

Do katastrofy samolotu AN-2 doszło 24 lipca 1990 roku. Maszyna wystartowała z lotniska w bielskich Aleksandrowicach i kierowała się na lot widokowy doliny Soły. Na pokładzie znajdowała się grupa nastolatków. Kilka chwil po starcie na wysokości 150 metrów nad ziemią jedyny silnik maszyny zatrzymał się, po czym pilot rozpoczął manewr awaryjnego lądowania. Samolot został posadzony na polanie w rejonie osiedla Polskich Skrzydeł, zrywając kolejową trakcję elektryczną.

Jak relacjonowała prasa, maszyna zatankowana była 500 litrami paliwa, ale po twardym przyziemieniu na szczęście nie doszło do zapłonu. Na pokładzie "Antka" znajdowało się łącznie 12 osób, ale nikt nie zginął. Ranne zostały głównie osoby dorosłe, które stały w samolocie, natomiast dzieciom nic się nie stało - były zapięte pasami. Archiwalnych zdjęć i informacji dotyczących wypadku poszukuje Beskidia. Materiały przesyłać można na adres [email protected].

bak

Foto: zdjęcie z archiwum Janusza Wieczorka/Beskidia.pl