Przejście przez tory na Kołłątaja po "remoncie". Kto sobie z nas żarty stroi? - foto
Kilka dni prac i wygląda na to, że przejście kolejowe na ul. Kołłątaja w Bielsku-Białej zostało odremontowane. Wygrodzenia są pomalowane, a co większe ubytki w konstrukcji uzupełnione płaskownikami. W niektórych miejscach położono także nową nawierzchnię asfaltową. Estetykę przejścia po odświeżeniu przez PKP PLK pozostawiamy Państwa ocenie.
Rok trzeba było czekać na ten remont, ale efekt jest piorunujący. Pordzewiałe i pokrzywione wygrodzenia oraz dziurawa nawierzchnia przejścia przez tory kolejowe w końcu nie straszą w centrum Bielska-Białej. To oczywiście ironia, bo spółka PKP PLK rzeczywiście odświeżyła to miejsce, ale śmiemy wątpić, czy o takim efekcie prac myślała poseł Małgorzata Pępek, która w sprawie fatalnego stanu przejścia interweniowała w trybie interpelacji poselskiej w Ministerstwie Infrastruktury.

Miesiąc temu nasz portal dopominał się w PKP PLK remontu przejścia kolejowego na ul. Kołłątaja, który zgodnie z obietnicą miał zostać zrealizowany do końca 2021 roku. Przedstawiciele spółki zapewnili nas wtedy, że prace zostaną przeprowadzone w maju, a w rezultacie inwestycji zwiększy się bezpieczeństwo i komfort podróżowania pieszych. Zapowiadanego terminu nie udało się dotrzymać, bo jeszcze w środę pracownik firmy realizującej prace malował czerwone elementy na wygrodzeniach przejścia.
W piątek w tym miejscu nic się nie działo i to najprawdopodobniej finisz zapowiadanego remontu. Co prawda wygrodzenia zostały odmalowane, a co większe ubytki w przęsłach „załatane” płaskownikami, ale nadal większość z nich jest pokrzywionych i całość prezentuje się dramatycznie. Pojawił się także nowy asfalt, ale tylko na kilkumetrowym odcinku w bezpośredniej bliskości torów kolejowych. Kilka metrów dalej nawierzchnia jest nadal spękana i zapadnięta, więc po opadach wciąż tworzą się spore kałuże.
bak
Oceń artykuł:
64 23
Klauzula informacyjna ›