Pomalowali ul. 11 Listopada. Odważne pomysły na ożywienie deptaka ZDJĘCIA
Urząd Miejski w Bielsku-Białej oraz Fundacja Ludzie-Innowacja-Design zaprosili dziś najmłodszych bielszczan, by na przykładzie zabytkowego traktu 11 Listopada zaprojektowali ulicę swoich marzeń. Mniej lub bardziej odważnych i niekonwencjonalnych pomysłów nie brakowało. Starszych bielszczan poproszono natomiast o wypełnienie ankiety. To początek ożywiania tego specyficznego miejsca w centrum miasta.
Początkowo przy rzeźbie Reksia, ostatecznie z powodu deszczowej pogody w lokalu przy ul. 11 Listopada 24 odbywały się w sobotnie warsztaty plastyczne pod hasłem „Wymyśl ulicę marzeń”. Najmłodsi bielszczanie mieli okazję przedstawić władzom miasta w sposób graficzny swoje oczekiwania co do funkcji i użyteczności zabytkowego traktu 11 Listopada. Organizatorami wydarzenia był wydział kultury i promocji Urzędu Miejskiego oraz Fundacja Ludzie-Innowacja-Design przy udziale Pracowni Badań i Innowacji Społecznych citylaBB pod kierownictwem dr Joanny Wróblewskiej-Jachny, która jako socjolog od wielu lat obserwuje miasto i różne aspekty jego funkcjonowania.
Brakuje wizerunków żab
Celem wydarzenia odbywającego się w ramach festiwalu projektowania „Projekt Arting” było wspólne zdefiniowanie problemów ulicy oraz zaproponowanie sposobów ich rozwiązania. - Wierzymy, że ulica 11 Listopada - dawny trakt cesarski i perełka urbanistyczna, ma warunki, by stać się atrakcją dla bielszczan i turystów o różnorodnych oczekiwaniach i w każdym wieku - przekonują organizatorzy.
W pierwszym etapie projektu zaproszono studentów Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach do opracowania pomysłów na zagospodarowanie ulicy. Teraz o głównym deptaku miasta wypowiedzieli się najmłodsi. Pomysłów było wiele, mniej lub bardziej konwencjonalnych. Np. zdaniem części młodych bielszczan, na ul. 11 Listopada drastycznie brakuje… wizerunków żab. Na tzw. mapie myśli malowano więc żaby wykonujące różne profesje, żaby smerfy i żaby minionki. Pojawił się również pomysł stworzenia mini zoo ze świnkami morskimi, świecącego neonami posągu awokado, parku dla psów lub kostki brukowej przygrywającej melodie w trakcie spacerów.
Liczba pomysłów jest niezwykła
W czasie wydarzenia o swoje wizje rozwoju traktu 11 Listopada ankieterzy pytali przechodniów i okolicznych przedsiębiorców. Jak zapewnili nas organizatorzy, wszystkie pomysły zostaną zebrane, przeanalizowane i przedstawione jesienią prawdopodobnie przy okazji oficjalnego otwarcia „Punktu 11”, czyli odnowionej kamienicy pod numerem 24, gdzie mieścić się ma centrum działań społecznych i kulturalnych. Wszystko to w ramach realizowanego już projektu ożywienia tego rejonu miasta. Niewykluczone, że najciekawsze pomysły zostaną wykorzystane przez władze.
- Ulica 11 Listopada to miejsce z historią, ale też z przyszłością. Wiele osób ma co do niej oczekiwania, sentyment, odczuwa tęsknotę za dawnym pasażem handlowym. Dlatego zapytaliśmy najmłodszych, jak wyobrażają sobie centrum. Chcemy rozmawiać z bielszczanami o tym, czym powinna być ul. 11 Listopada, jakie funkcje może spełniać. Liczba pomysłów jest niezwykła. Co się uda zrealizować, nie wiadomo. To zależy od finansów i konserwatora zabytków. Natomiast na pewno jest to dobry punkt wyjścia do dalszych dyskusji. Władze mogą dać impuls, ale pracę twórczą muszą wykonać sami mieszkańcy - tłumaczył Przemysław Smyczek, naczelnik wydziału kultury i promocji Urzędu Miejskiego.
Tekst i foto: Adam Kanik
Oceń artykuł:
41 15
Autor: Adam Kanik
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl



















Klauzula informacyjna ›