Szukały i znalazły - bielskie dzieciaki wraz z rodzinami ochoczo wzięły udział w grze miejskiej „Gdzie jest szpieg” zorganizowanej z okazji Dnia Dziecka. Podobnie jak w zeszłym roku, zabawa polegała na zebraniu pieczątek, odgadnięciu hasła i odnalezieniu kryjówki szpiega. Tak jak poprzednio, frekwencja i pogoda dopisały.

Urząd Miejski w Bielsku-Białej już po raz drugi zorganizował na Dzień Dziecka grę miejską „Gdzie jest szpieg”. Zabawa polegała na zebraniu pieczątek w punktach kontrolnych znajdujących się przy każdej z bajkowych rzeźb bohaterów kreskówek wyprodukowanych przez Studio Filmów Rysunkowych. Na podstawie zbieranych pieczątek odgadywano nazwę kryjówki szpiega - brata bliźniaka Don Pedra.

Don Miguel to w Krainie Deszczowców szpieg najwyższej rangi - doskonale wyszkolony agent. Aby jednak się do niego dostać, potrzeba było jako poświadczenie tożsamości młodego detektywa okazać zdjęcie z rzeźbą Don Pedra i specjalną tabliczką.

- Widzimy, że frekwencja wcale nie jest gorsza niż w ubiegłym roku. Mieszkańcy zwracają uwagę, że zmieniła się nieco organizacja, przez co przy punktach kontrolnych tworzyły się mniejsze kolejki. Jest pogoda, jest radość na twarzach. My też się cieszymy, że nasz cel, aby wyciągnąć bielszczan na spacer został zrealizowany - mówi Przemysław Smyczek, naczelnik wydziału kultury i promocji Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.

W zabawie mógł wziąć udział każdy powyżej trzeciego roku życia. Karty Uczestnika wydawane były w Miejskim Centrum Informacji Turystycznej przy placu Ratuszowym. Na uczestników czekały dyplomy i nagrody. Imprezy z okazji Dnia Dziecka odbywały się także w Galerii Sfera oraz w pobliżu Banialuki - tam zresztą ukrył się Don Miguel. Podobnie jak w roku ubiegłym, figurę szpiega wykonali uczniowie Szkoły Podstawowej nr 17 w Bielsku-Białej. Gra plenerowa rozgrywała się w godzinach 16-19, a ostatni uczestnicy dotarli na metę ok. godz. 20:00.

Tekst i foto: Adam Kanik