Nowego quada do ewakuacji poszkodowanych z trudno dostępnych terenów otrzymali ratownicy Grupy Beskidzkiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pojazd za ponad 90 tys. zł został kupiony dzięki dofinansowaniu Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Posłuży głównie przy wypadkach rowerowych, których liczba w ciągu ostatnich siedmiu lat wzrosła aż dziesięciokrotnie.

Dofinansowanie bielskiego Ratusza do zakupu quada wyniosło 60 tys. zł, reszta kwoty pochodziła od beskidzkiego GOPR. Pojazd został przekazany ratownikom w minioną sobotę w Parku Słowackiego podczas 27. Ogólnopolskich Dni Bezpieczeństwa, Kultury Ruchu i Ratownictwa Drogowego.

Quad służy do ewakuacji poszkodowanych z trudno dostępnych terenów. Będzie używany na terenie gminy Bielsko-Biała przede wszystkim do zabezpieczenia rejonów Szyndzielni, Klimczoka, rejonu Koziej Góry - latem i zimą. W tym roku będzie na pewno wykorzystywany w rejonie ścieżek rowerowych Enduro. Obecnie pojazd przechodzi przegląd końcowy i od przyszłego tygodnia wyjedzie w teren. W weekendy będzie stacjonował w stacji ratunkowej Klimczok, a w dni powszednie, w zależności od potrzeby, na terenie dolnej stacji kolei linowej Szyndzielnia, skąd łatwo zadysponować go w wiele miejsc.

To nie pierwsza taka pomoc bielskiego samorządu dla beskidzkiego GOPR. W poprzednich latach magistrat kupił nowatorską w skali europejskiej przyczepkę do przewozu rowerów. Sprzęt jest używany do transportowania jednośladów po wypadku. Przyczepka jest prototypem i służy na Klimczoku. W 2020 roku co trzeci wypadek w górach był zdarzeniem rowerowym.

Tabor Grupy Beskidzkiej GOPR jest sukcesywnie wymieniamy. Są w nim jednak nadal samochody, które mają po dziesięć lat.

bb

Foto: Urząd Miejski w Bielsku-Białej