Kasowniki mobilne we wszystkich autobusach MZK. Najtańsze oferują Holendrzy
Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej otworzył oferty w przetargu m.in. na wyposażenie autobusów w mobilne kasowniki. Najtańsza z ofert, złożona przez holenderską spółkę Vayapay BV jest nieznacznie droższa od budżetu. Najdroższa przekracza limit czterokrotnie.
W przetargu ogłoszonym na początku lutego wystartowały trzy firmy. Na realizację kontraktu MZK planował przeznaczyć 2,46 mln zł, w tym na realizację zadania podstawowego (kasowniki) 2,21 mln zł. Żadna z ofert nie mieści się w tym budżecie - najtańsza złożona przez holenderską firmę Vayapay BV opiewa na kwotę 2,35 mln zł (firma chce wykonać tylko zadania podstawowe). Dwie pozostałe oferty na zamówienie podstawowe wynoszą odpowiednio 6,61 i 8,89 mln zł.
Jak już informowaliśmy, w kasowniki mobilne wyposażone zostaną wszystkie pojazdy MZK (136 autobusów), a niektóre będą miały po dwa urządzenia. Łącznie zamontowanych zostanie 160 kasowników. Urządzenia z co najmniej 7-calowym ekranem dotykowym będą montowane w autobusach przy drugich lub przy drugich i trzecich drzwiach wejściowych. W kasowniku będzie można zapłacić za bilet, używając zbliżeniowej karty płatniczej, smartwatcha czy telefonu.
Ponadto wykonawca zaprojektuje oraz wdroży aplikację webową umożliwiającą zakup biletu okresowego poprzez komputer lub telefon, np. 30-dniowego. Za pośrednictwem portalu pasażer będzie miał możliwość zakupu wyłącznie biletów okresowych. Serwis internetowy MZK ma umożliwiać dokonanie natychmiastowej płatności za bilet za pomocą karty, obciążenia konta bankowego poprzez funkcję szybkiego przelewu czy za pośrednictwem platformy PayPal lub BLIK.
bak
Foto: Urząd Miejski w Bielsku-Białej
Oceń artykuł:
27 4Komentarze 17
Uczciwość? Jaka uczciwość, po co? Przyjdzie kanar to dam dowód, wypisze mi co trzeba. Nawet gdybym dostał jeden na rok i zapłacił to mam super zniżkę niż kupować uczciwie bilet.
Mamy bogate miasto.
coraz grubsze " - płotki kosi administracja opłatami
Jedna to kasowniki umożliwiająca zapłacenie za przejazd przy użyciu zwykłej płatności zbliżeniowej (zwykłą kartą albo smartfonem, zegarkiem, opaską, breloczkiem etc.). To rzecz na tyle prosta i popularna (co widać choćby w sklepach), że nie widzę podstaw, by twierdzić, że nowe kasowniki będą skierowane do nielicznej grupy pasażerów. Nie rozumiem, dlaczego piszesz o „kilku nielicznych” nie posiadających biletów papierowych; należy się raczej spodziewać że nieliczne będą osoby wybierające kupowanie tradycyjnych biletów (ponownie: co widać choćby po popularności płatności zbliżeniowych w sklepach, a te w autobusach z zasady będą bezpinowe, czyli wygodne).
A druga sprawa, to serwis internetowy mający umożliwiać kupno biletu miesięcznego. Bilety jednorazowe są w wielu kioskach i sklepach, tymczasem punktów sprzedających bilety miesięczne jest dużo mniej, zresztą jak rozumiem chodzi o „ucyfrowienie” całości sprzedaży. Z drugiej strony nie wiem, czy trzeba budować nowy system, może do tego celu wystarczyłyby istniejące już apki telefoniczne?

Klauzula informacyjna ›