Pacjent z pistoletem zaatakował załogę karetki pogotowia ratunkowego
Uzbrojony 44-letni mężczyzna zaatakował załogę karetki pogotowia ratunkowego, która przyjechała udzielić mu pomocy medycznej. Do zdarzenia doszło wczoraj w mieszkaniu przy ul. Partyzantów. Krewki pacjent był pod wpływem alkoholu. Teraz sprawą zajmują się bielscy policjanci.
Do zdarzenia doszło wczoraj przed południem. Karetka pogotowia ratunkowego zadysponowana została do mężczyzny mieszkającego przy ul. Partyzantów w Bielsku-Białej. Jak dowiedział się nasz portal, zgłaszający uskarżał się na ból pleców i początkowo współpracował z ratownikami medycznymi. W pewnym momencie stał się agresywny aż w końcu zaatakował ratowników. Na miejsce wezwano policję, która obezwładniła krewkiego pacjenta.
Jak poinformował portal asp. szt. Roman Szybiak, p.o. oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej, agresywny pacjent był nietrzeźwy. W jego organizmie stwierdzono ponad 1,3 promila alkoholu. Wczoraj po południu funkcjonariusze prowadzili dalsze czynności z 44-latkiem.
Oświadczenie w sprawie interwencji wydało wczoraj Bielskie Pogotowie Ratunkowe. Wynika z niego, że agresywny pacjent celował do ratowników z broni gazowej. - Dla ratowników nie ma znaczenia, z czego ktoś do nich mierzy. W danej sytuacji nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy to broń z ostrą amunicją, czy replika. Bez względu na to, ślad w psychice zostaje - czytamy w zamieszczonym komunikacie.
- W dniu dzisiejszym (piątek - red.) nasz zespół ratownictwa medycznego został wezwany do pacjenta. Niestety, po zakończeniu medycznych czynności ratunkowych zobaczyli wycelowaną w nich broń. Natychmiast na miejsce zdarzenia została wezwana policja, która zatrzymała mężczyznę i dokonała przeszukania, znajdując w mieszkaniu jeszcze gazowy pistolet.
bak
Oceń artykuł:
25 4Komentarze 9
