Zagadka śmierci w domu w Mazańcowicach. Nie pomogła sekcja zwłok
Bielska prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie śmierci małżeństwa w Mazańcowicach. Śledczy wykluczyli, by w zdarzeniu brały udział osoby trzecie, ale pomimo wykonania szeregu badań toksykologicznych i histopatologicznych nie udało się ustalić przyczyny śmierci kobiety i mężczyzny w wieku 69 lat. W organizmie małżeństwa stwierdzono jedynie terapeutyczne stężenia lekarstw, który przyjmowanie było uzasadnione ze względu na stan zdrowia.
Zwłoki kobiety i mężczyzny ujawniono 17 grudnia 2021 w Mazańcowicach. Tamtego popołudnia brak kontaktu z małżeństwem zgłosił policji listonosz. Po kilku godzinach funkcjonariusze przy pomocy straży pożarnej siłowo weszli do domu, bo osoba z rodziny, która pojawiła się na miejscu nie posiadała kluczy do mieszkania. Ekipa, która późnym wieczorem weszła do pomieszczenia ujawniła zwłoki małżeństwa w łóżku (zob. artykuł Dwa ciała w domu w Mazańcowicach. O zdarzeniu powiadomiono prokuraturę).
Na ciałach nie stwierdzono obrażeń
Na przełomie marca i kwietnia br. Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała-Północ umorzyła postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. W ostatnich dniach postanowienie stało się prawomocne, gdyż zażalenia na decyzję prokuratury nie wniosła rodzina poszkodowanych. Śledczy wykluczyli, by w zdarzeniu brały udział osoby trzecie - drzwi i okna domu były zamknięte, w środku panował porządek, a na ciałach ofiar nie stwierdzono żadnych obrażeń.
Co było przyczyną śmierci dwojga ludzi w wieku 69 lat? Sprawa ta pozostanie zagadką, bo pomimo wykonania szeregu badań biegłym nie udało się ustalić dlaczego oboje zmarli. Najpoważniejszą hipotezą było zatrucie tlenkiem węgla, ale w trakcie postępowania ją wykluczono. Wykluczono także, by doszło do zamarznięcia poszkodowanych, choć w momencie wejścia służb do budynku w środku było bardzo zimno - temperatura wynosiła ok. 4-5 st. C.
Nie pomogła sekcja zwłok
Jak dowiedział się nasz portal, przyczyny zgonu nie pomogły ustalić także zlecone przez bielską prokuraturę sekcja zwłok oraz badania toksykologiczne, które wykonano w możliwie maksymalnym zakresie. W organizmie obu osób stwierdzono jedynie stężenia terapeutyczne lekarstw, których przyjmowanie było uzasadnione ze względu na stan ich zdrowia oraz przebyte schorzenia.
Wykonane badania histopatologiczne potwierdziły zmiany chorobowe będące naturalnym zjawiskiem u osób w wieku poszkodowanych, ale biegły nie potwierdził, by jakakolwiek z nich była przyczyną zgonu kobiety i mężczyzny. Ze względu na niską temperaturę panującą w domu w momencie ujawniona zwłok śledcznym nie udało się również ustalić przybliżonego czasu zgonu obu osób.
bak
Oceń artykuł:
4 13Komentarze 10
Zdaje się, że są trucizny, których już po kilku godzinach wykryć nie można.
Pytanie po ilu godzinach od śmierci zostali znalezieni.
Ale nawet w wypadku otrucia należy jeszcze rozpatrzyć wersję samobójstwa rozszerzonego. (aby spadkobiercy mogli otrzymać odszkodowanie)

Klauzula informacyjna ›