PKP PLK opublikowały listę rankingową programu Kolej Plus. Rewitalizacja linii kolejowej z Bielska-Białej do Skoczowa znalazła się na trzecim miejscu listy rezerwowej. - Walczymy nadal o pieniądze, by zrealizować inwestycję - mówi Paweł Niklewicz z Aglomeracji Beskidzkiej. Jego zdaniem, nie wszystkie inwestycje zakwalifikowane do programu zostaną zrealizowane.

W minioną środę informowaliśmy, że rewitalizacja 22-kilometrowego odcinka linii kolejowej nr 190 z Bielska-Białej do Skoczowa nie uzyskała dofinansowania z programu Kolej Plus. Według szacunków, inwestycja zgłoszona przez Aglomerację Beskidzka jest warta ok. 350 mln zł. Stowarzyszenie planowało pozyskać z rządowego programu 85 proc. potrzebnej kwoty. Resztę wyłożyć miały samorządy - m.in. Bielsko-Biała oraz marszałek województwa śląskiego.

Nie sprzyjały nam kryteria

Dopiero wczoraj na stronach PKP PLK opublikowana została oficjalna lista rankingowa programu Kolej Plus. Dofinansowanie otrzymają 34 inwestycje, a projekt rewitalizacji linii kolejowej z Bielska-Białej do Skoczowa znalazł się na 37 miejscu wśród 47 projektów. Co najważniejsze, dokumentacja złożona przez Aglomerację Beskidzką została pozytywnie zweryfikowana.

- Nasz projekt nie zawiera błędów, ale nie sprzyjały nam kryteria. Ani Bielsko-Biała, ani Cieszyn, do którego prowadzi linia kolejowa nie są obszarami biednymi, nie występuje u nas wysokie bezrobocie, prognozy demograficzne również nie są złe. W województwie śląskim dofinansowanie uzyskały projekty z metropolii, bo tam każdy z nich ze względu na liczbę ludności otrzymywał po 10 punktów. Nasz projekt za wielkość Cieszyna dostał trzy punkty - wyjaśnia dyrektor Paweł Niklewicz.

Byliśmy gotowi partycypować

Aglomeracja Beskidzka, aby poprawić pozycję na liście rankingowej i zdobyć dodatkowe punkty, starała się zapewnić jak najlepszą ofertę przewozową dla planowanej inwestycji. Minimum programu Kolej Plus to gwarancja czterech pary pociągów. - Aby zwiększyć nasze szanse, wnioskowaliśmy o 12 do 16 par pociągów i byliśmy gotowi partycypować w kosztach - zapewnia dyrektor Niklewicz. Koleje Śląskie zadeklarował uruchomienie ośmiu par pociągów na dobę.

Mimo miejsca na liście rezerwowej nasz rozmówca jest przekonany, że ostatecznie uda się pozyskać środki na rewitalizację linii kolejowej do Skoczowa. - Województwo lubelskie otrzymało dofinansowanie na projekty warte łącznie 3,5 mld zł. Oznacza to, że na wkład własny trzeba będzie wyłożyć ponad 500 mln zł. W takiej sytuacji nie widzę możliwości, by wszystkie z nich zostały zrealizowane. Podobnie jest w województwie łódzkim czy opolskim, gdzie dofinansowanie uzyskał jeden z projektów, a informacje medialne są takie, że nie ma pieniędzy na wkład własny.

Jeśli projekty zakwalifikowane do dofinansowania ostatecznie nie będą realizowane, to środki finansowe wrócą do puli i zostaną przeznaczone na inwestycje z listy rezerwowej. - Walczymy nadal o pieniądze, by zrealizować inwestycję - kończy dyrektor Niklewicz.

bak