Po ponad dwóch latach Zjednoczona Beskidzka Inicjatywa Rowerowa działająca jako forum konsultacyjne przy prezydencie Jarosławie Klimaszewskim zakończyła swoją działalność. Oficjalnie stało się to jesienią zeszłego roku, gdy wygasła kadencja powołanego zespołu, ale społecznicy poinformowali o tym dopiero teraz. Złożony został także wniosek o powołanie pełnoetatowego oficera rowerowego. Ich postulat popiera radny Bronisław Szafarczyk.

ZBIR jako organ konsultacyjny ds. polityki rowerowej działający przy prezydencie Bielska-Białej powołany został w 2019 roku. Jolanta Koźmin, przewodnicząca ZBIR i szefowa Beskidzkiego Towarzystwa Cyklistów przekonuje, że przez dwa lata udało się wiele zdziałać. Społecznicy opiniowali projekty przebudowy ulic i parków, mieli realny wpływ na politykę rowerową miasta.

Potrzebny jest oficer rowerowy

W tym czasie udało się opracować bardzo istotny dokument - to koncepcja głównych tras rowerowych w Bielsku-Białej. Nasza rozmówczyni dodaje, że Urząd Miejski oraz Miejski Zarząd Dróg w poważny sposób traktują tematykę ścieżek rowerowych, zaś urzędnicy posługują się metropolitarnymi standardami ich budowania. Dlaczego rozwiązano ZBIR? Jolanta Koźmin przypomina, że była to działalność społeczna, a w 170-tysięcznym mieście potrzebny jest etatowy oficer rowerowy. Wniosek w tej sprawie trafił do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego.

Pomysł powołania oficera rowerowego popiera radny Bronisław Szafarczyk, który identyczny postulat wysunął już w 2016 roku w formie interpelacji do prezydenta Jacka Krywulta, ale sześć lat temu wniosek nie doczekał się realizacji. Inżynier drogownictwa pozytywnie ocenia działalność ZBIR i rozwiązania przez nią zaproponowane. Zwraca jednak uwagę, że społecznicy często nie byli dostatecznie zorientowani w kwestiach technicznych, prawnych i organizacyjnych.

Polityka rowerowa nadal w MZD

- W moim odczuciu w Bielsku-Białej potrzebny jest oficer rowerowy - mówi radny Szafarczyk. Jego zdaniem, wbrew pozorom stanowisko takie powinno zostać utworzone w budynku przy placu Ratuszowym, a nie w MZD. - Oficer rowerowy powinien pracować w Wydziale Komunikacji, czyli tam, gdzie zarządza się ruchem. To będzie rozwiązanie bliskie decyzyjności. MZD ma zupełnie inne zadania do realizacji, tam tematyka rowerowa byłaby na dalszym planie - argumentuje.

Samo powołanie oficera rowerowego to nie wszystko. - Musi to być osoba z wiedzą na temat organizacji ruchu rowerowego, która śledzi nowinki, podpatruje, jak to wygląda w innych miastach. Będzie musiała mieć możliwość realnego wprowadzania tych rozwiązań w życie. Oficer rowerowy powinien dysponować odpowiednim funduszem do działania, by miał możliwość zlecania działań. Tutaj powstaje pytanie, czy miasto na to dziś stać? Mamy trudne czasy... - ubolewa Bronisław Szafarczyk.

Jak udało się ustalić portalowi, wniosek złożony przez przewodniczącą ZBIR w najbliższym czasie nie doczeka się realizacji. Oficjalnym powodem odmowy utworzenia stanowiska oficera rowerowego w Bielsku-Białej są koszty jego funkcjonowania, na które obecnie nie stać samorządu. Kwestie polityki rowerowej mają w dalszym ciągu realizować urzędnicy MZD.

Bartłomiej Kawalec