Księży Las w Hałcnowie już niedługo zniknie z pejzażu tej bielskiej dzielnicy. Reprezentujący lokalną społeczność radny Bronisław Szafarczyk chce, aby władze miasta zachowały dla potomnych pamięć o tym ważnym dla historii dzielnicy miejscu.

Określenie las w odniesieniu do tego zadrzewionego obszaru na południowych obrzeżach Hałcnowa jest nieco na wyrost. Bardziej przypomina to zagajnik, a właściwie kilka niewielkich zagajników rozciągających się na przestrzeni kilkuset metrów.

Teren poprzecinany głębokimi jarami i wąwozami porastają zarówno chaszcze i zarośla, jak i okazałe drzewa, w tym ogromne buki. Okoliczni mieszkańcy chętnie przychodzą tam na spacery albo żeby pobiegać wśród starych drzew. Księży Las upodobali sobie również miłośnicy terenowych przejażdżek na rowerach, budując na jego obszarze tory przeszkód.

Problem polega na tym, że na tym obszarze ma powstać już niedługo jeden z największych węzłów komunikacyjnych na terenie Podbeskidzia. Projektowany odcinek trasy S1 Bielsko-Biała - Mysłowice będzie się tu łączył z istniejącą już drogą ekspresową (w rejonie tzw. zakrętu idiotów). Przewidziana jest też budowa obwodnicy Hałcnowa jako część inwestycji związanej z powstaniem trasy S1. Co zostanie z dzisiejszego Księżego Lasu? Raczej niewiele.

Więcej na ten temat pisze „Kronika Beskidzka”. Nowe wydanie lokalnego tygodnika jest już w sprzedaży. E-wydanie można nabyć TUTAJ.

MAP

Foto: Marcin Płużek