Zawiesić współpracę z węgierskimi miastami partnerskimi czy ją rozszerzać? Przed takim dylematem stoi prezydent Jarosław Klimaszewski. Przed weekendem z interpelację w sprawie zamrożenia współpracy z dwoma węgierskimi miastami zwrócił się radny Rafał Ryplewicz. Teraz trzech innych członków prezydenckiego klubu radnych nawołuje, by współpracę... rozszerzać.

Złożona 6 kwietnia interpelacja radnego Rafała Ryplewicza dotyczy „zamrożenia współpracy z węgierskimi miastami partnerskimi” Bielska-Białej. Mowa o Szolnoku, które od 1995 roku współpracuje z naszym samorządem oraz mieście Nyiregyhaza z północno-wschodniej części Węgier. Umowa o współpracy z tym miastem podpisana została zaledwie cztery lata temu.

Prorosyjska narracja wydarzeń

Radny argumentuje, że „niemal cały zachodni świat stanowczo potępił” akty barbarzyństwa, jakie mają miejsce na Ukrainie podczas rosyjskiej inwazji. - Niechlubnym wyjątkiem stały się Węgry, gdzie właśnie zakończyły się wybory parlamentarne. Rządzący od 12 lat Fidesz premiera Viktora Orbana zawłaszczył w tym czasie wszystkie najważniejsze media w kraju. Za ich pośrednictwem cynicznie informował swoich obywateli o prorosyjskiej narracji wydarzeń na Ukrainie - pisze Rafał Ryplewicz.

Jego zdaniem, samorząd Bielska-Białej powinien zamrozić współpracę z miastami partnerskimi na Węgrzech. - Ich aktualnymi włodarzami są, jak udało mi się to nieoficjalnie ustalić, czynni politycy Fideszu. W świetle przedstawionych powyżej faktów zwracam się do Pana z apelem o zamrożenie współpracy z tymi osobami. Wojna skłania do refleksji (…). Tacy ludzie nie zasługują, by zapraszać ich na ważne dla naszego miasta wydarzenia, jak i zaszczycać ich naszą obecnością na ich terenie.

Jak dotychczas, prezydent Jarosław Klimaszewski nie odpowiedział na interpelację radnego Rafała Ryplewicza, zgodnie z prawem ma na to 14 dni. Z informacji, do jakich dotarł portal wynika, że wczoraj do Biura Rady Miejskiej wpłynęła interpelacja ws. „rozszerzenia współpracy z miastami partnerskimi na Węgrzech”. Jej autorami są Dorota Piegzik-Izydorczyk, Roman Matyja i Dariusz Michasiów, przedstawiciele tego samego co Rafał Ryplewicz, prezydenckiego klubu radnych.

Powinniśmy karać samorządy za Orbana?

- W tych niezwykle trudnym czasie, kiedy za naszą wschodnią granicą toczy się wojna o przyszłość wspólnej, bezpiecznej Europy (…) zwracamy się do Pana z prośbą o rozszerzenie współpracy z naszymi miastami partnerskimi na Węgrzech - Szolnokiem i Nyiregyhazą. Ostatnie wybory wygrała ponownie partia Fidesz Wiktora Orbana, co w żaden sposób nie powinno wpłynąć na wzajemne, niezwykle dotąd przyjazne relacje pomiędzy Bielskiem-Białą, a wymienionymi miastami - piszą.

- Trudno jest nam się zgodzić z tezą, że skoro Wiktor Orban nie jest przychylny rządowi ukraińskiemu, należy karać samorządy, z którymi nasze miasto wypracowało sobie bardzo dobre relacje (…). Byłoby rzeczą niezrozumiałą, gdyby konflikt pomiędzy rządami Węgier i Ukrainy miał przenieść się na samorząd Bielska-Białej i naszych partnerów na Węgrzech (…). Panie Prezydencie, liczymy na Pana rozsądek i duże, bo przecież wieloletnie doświadczenie samorządowe i prosimy o podtrzymanie, a nawet rozszerzanie współpracy z naszymi partnerami na Węgrzech - kończy grupa trzech radnych.

Bartłomiej Kawalec