Niezwykłe marzenie żywieckiego Habsburga. Chciał być królem… Ukrainy
Wilhelm Habsburg, jeden z żywieckich Habsburgów, chciał zostać królem Ukrainy pod patronatem Niemiec i Austro-Węgier. Potem, po upadku obu monarchii, angażował się w ruch niepodległościowy na rzecz Ukrainy. Do dzisiaj wielu Ukraińców uważa go za bohatera narodowego. Do historii przeszedł jako Wasyl Wyszywany, od ludowego stroju ukraińskiego z wyszywankami, w którym uwielbiał chodzić.
Arcyksiążę Wilhelm Franz Habsburg-Lothringen był prawnukiem cesarza austriackiego Leopolda II (1747-1792), bratem m.in. Karola Olbrachta Habsburga (1888–1951), ojca Marii Krystyny Habsburg (1923-2012), która ostatnie swoje lata życia spędziła w Żywcu. Urodził się 10 lutego 1895 roku w rodzinnej posiadłości na wyspie Lošinj (koło półwyspu Istria - obecnie Chorwacja) jako najmłodsze dziecko Karola Stefana Habsburga z Żywca (po aresztowaniu przez Sowietów jako miejsce urodzenia podawał miasto Pula położone na półwyspie Istria).
Imię nadano mu na cześć habsburskiego arcyksięcia, który pod koniec czternastego stulecia chciał - poprzez małżeństwo - uzyskać polską koronę. Miejsce urodzenia Wilhelma na adriatyckiej wyspie wynikało z faktu, że jego ojciec, Karol Stefan, był wielkim admirałem Marynarki Wojennej Austro-Węgier i zarządzał rozbudową austriackiej floty. Wraz ze swoim rodzeństwem Wilhelm wychowywał się pod pilnym okiem ojca, ucząc się przy tym języków obcych i sporo podróżując. Od dziesiątego roku życia podróżował nie tylko po Europie, ale również po Afryce, Ameryce Północnej i Azji.
Jak to się stało, że został wielkim miłośnikiem Ukrainy? O tym można przeczytać w nowym świątecznym wydaniu „Kroniki Beskidzkiej”, które ukaże się - wyjątkowo - już w środę. E-wydanie można kupić TUTAJ.
PS
Na zdjęciu: młody Wilhelm (w środku) przy oficynach pałacowych w Żywcu, fot. Muzeum Miejskie w Żywcu
Oceń artykuł:
7 3