Oburzenie w bielskim środowisku teatralnym. „Decyzja wprawia w zdumienie”
W Bielsku-Białej nie będzie gali rozdania Złotych Masek 2021. Zgodnie z tradycją, uroczystość miała się odbyć w Teatrze Polskim, w którym reżyser Piotr Ratajczak zrealizował Złego Leopolda Tyrmanda, otrzymując w poprzedniej edycji najważniejszą nagrodę teatralną województwa śląskiego za spektakl roku. - Bardzo dziwi lekceważenie tradycji i wagi tej nagrody, a także samych zainteresowanych, czyli zespół Teatru Polskiego, widzów oraz mieszkańców Bielska-Białej i Podbeskidzia - poinformował z goryczą dyrektor Witold Mazurkiewicz.
Nagrody teatralne Złote Maski za szczególne osiągnięcia artystyczne w zakresie sztuki teatralnej wręczane są w województwie śląskim corocznie z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru. Przyznaje je Zarząd Województwa Śląskiego na podstawie propozycji komisji złożonej z ekspertów w dziedzinie teatru. Ocenie podlegają spektakle premierowe zrealizowane na terenie województwa w roku poprzedzającym przyznanie nagrody.
Zwyczajowe ukoronowanie nagrody
W poprzedniej edycji Teatr Polski w Bielsku-Białej otrzymał cztery Złote Maski, w tym najważniejszą - za „Spektakl roku’’ dla przedstawienia „Zły” w reżyserii Piotra Ratajczaka. - Zwyczajowym ukoronowaniem tej nagrody i zarazem jej dopełnieniem, a zatem integralną częścią tego lauru, była organizacja wspomnianej Gali w roku następnym. Było to symbolicznym przekazywaniem z teatru do teatru, z roku na rok palmy pierwszeństwa. No cóż … nie tym razem - o tej przykrej dla miasta i bielskiej sceny sprawie napisał dyrektor Teatru Polskiego Witold Mazurkiewicz w liście do widzów opublikowanym na stronie internetowej teatru.
- Bezprzykładnym pozostaje tryb, a nawet „brak trybu” poinformowania o tej decyzji, która w związku z tym pozostaje niezrozumiała i wprawia w zdumienie. Mimo wcześniejszych pism do Marszałka Województwa Śląskiego (datowanych w lutym, sic!) w sprawie organizacji imprezy (wielokrotnie przez nas w minionych latach organizowanej) dopiero dziś, 7 kwietnia, otrzymałem pismo datowane na 6 kwietnia, w którym dziękuje mi się za propozycję zorganizowania Gali - czytamy w liście dyrektora bielskiej sceny.
Przecież ktoś będzie następny
Decyzją marszałka województwa śląskiego gala rozdania Złotych Masek 2021 odbędzie się w poniedziałek, 11 kwietnia w Teatrze Małym w Tychach, który nie posiada własnego zespołu aktorskiego i funkcjonuje jako teatr impresaryjny. - Zespół Teatru Polskiego niczym nie zasłużył na takie potraktowanie, które niektórzy jego członkowie odbierają jako policzek i unieważnienie części prestiżowej nagrody… Jaki zatem może być powód takiego działania? - pyta Witold Mazurkiewicz.
- Trochę dziwi brak reakcji na ten fakt ze strony gremiów środowiskowych… Kapituła nagrody milczy… Zainteresowane transparentnym funkcjonowaniem najważniejszego konkursu teatralnego instytucje kultury również… Koleżanki i Koledzy, przecież ktoś będzie następny - kończy list dyrektor naczelny i artystyczny Teatru Polskiego w Bielsku-Białej.
Czekamy na uzasadnienie decyzji z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.
bb
Oceń artykuł:
76 76Komentarze 43
Skoro Pan nie wie, to Panu podpowiem, że najbardziej znana sztuką Adama Mickiewicza są Dziady. Najlepiej dotychczas zainscenizował to dzieło naszego Wieszcza Deymek w Warszawie. Co do pańskich impertynencji, to niech Pan zapyta dyrektora Mazurkiewicza jak często bywałem w Teatrze Polskim i dopiero wtedy ocenia.
Czy nie uważa Pan, że nadszedł już czas, aby dyrektora Witolda Mazurkiewicza zastąpił ktoś z większym talentem reżyserskim?
Napiszę wprost.
Teatr Polski w Bielsku-Białej zasługuje na lepszego dyrektora.
Jak ktoś zbyt długo zasiada na stołku dyrektorskim, to może popaść w rutynę i samozachwyt.
W Bielsku-Białej mamy Teatr Polski, a czy Pan Dyrektor Mazurkiewicz preferuje polskich klasyków: Mickiewicza, Słowackiego, Norwida, Wyspiańskiego, Fredrę itd.?
Ileż to tanich zagranicznych komedyjek lub szmir odgrywano na tej scenie w okresie panowania Mazurkiewicza?
Ludność napływowa do miasta, to nie efekt przesiedleń powojennych ludności z Kresów jak to było na GŚ, ale napływ ludności z całej Polski przy dynamicznym rozwoju i rozroście miasta na początku lat 70-ych.
Z przyjemnością obserwuję Wasze hanysofilsko-nihilistyczne podejście
Wybór Tychów na miejsce tej uroczystości nie ma jakiegokolwiek związku z miejscem zamieszkania Marszałka Województwa Śląskiego. Władze miasta Bielska-Białej doskonale wiedziały, że jeśli się nie porozumieją z pracownikami teatru w sprawach płacowych to Gala zostanie przeniesiona.
No to nie ma się co dziwić. Tak czy owak równamy w dół do wyznaczonego Nam w 1999 roku miejsca, z miasta wojewódzkiego i regionalnego do poziomu Tychów albo Cieszyna i Żywca
"Przeleć się w Bielsku-Białej".
Przecież to miasto od dawna przelotowe i sypialnia.

Klauzula informacyjna ›