Mieszkaniec Hałcnowa wymienił tzw. kopciucha na wysokiej klasy piec gazowy, ale gazownia odmówiła przyłączenia go do sieci - pisze w interpelacji Edward Kołek. Radny jest zdziwiony działaniem gazowni i o pomoc postanowił zwrócić się do prezydenta Bielska-Białej.

Kierujący się troską o czyste powietrze mieszkaniec Hałcnowa za własne pieniądze postanowił zmodernizować przydomową kotłownię. - Zdecydował się na wymianę starego pieca marki „kopciuch” na wysokiej klasy piec gazowy. Zlecił wykonanie dokumentacji i zrobienie instalacji gazowej, zakupił kocioł i zwrócił się do gazowni o przyłączenie tegoż do sieci gazowniczej (przebiega ona blisko jego posesji) - relacjonuje radny Edward Kołek.

- I tu zaskoczenie! Gazownia odmówiła. Nie otrzymał zgody!!! Przyznam, że jest to dla mnie fakt zdumiewający. W mieście, które namawia mieszkańców do takich działań, dopłaca do nich, nie ma zgody gazowni - pomstuje radny PiS. Radny pyta prezydenta Bielska-Białej Jarosława Klimaszewskiego czy jego służby wiedzą o takich zdarzeniach i czy możliwe jest rozwiązanie tego typu problemów. Zgodnie z przepisami, władze miasta mają 14 dni na udzielenie odpowiedzi.

Problemy z realizacją przyłączy do sieci gazowej występują od kilku miesięcy w całym kraju. Już w styczniu Polska Spółka Gazownictwa, która jest kontrolowana przez państwowy PGNiG, poinformowała, że wyczerpała roczny budżet na wykonanie nowych przyłączy. W kolejnych tygodniach spółka podała, że udało jej się pozyskać dodatkowe fundusze na rozbudowę sieci.

bak