Wkrótce rozpocznie się renowacja pomnika „Poległym za wolność i demokrację”znajdującego się na cmentarzu wojskowym przy ul. Saperów. W fatalnym stanie jest również brama prowadząca na nekropolię.

O planach odnowienia pomnika poinformował radnego Piotra Kochowskiego wiceprezydent miasta Piotr Kucia w odpowiedzi na interpelację. Problem w tym, że wspomniany pomnik to niejedyny monument na terenie wojskowej nekropolii wymagający renowacji. Ochrona miejsc pamięci jest zadaniem państwa. Bielski samorząd opiekuje się cmentarzem przy Saperów, ale robi to na zlecenie wojewody, który finansuje prowadzone tam prace. Władze miasta utrzymują jednak od dawna, że pieniędzy na wszystko nie starcza.

W bardzo złym stanie jest np. brama prowadząca na teren nekropoli. Czas mocno odcisnął na niej swoje piętno. W fatalnym stanie jest zwłaszcza orzeł wieńczący jej sklepienie - wygląda, jakby lada moment miał się rozpaść. Przydałaby się też renowacja betonowego ogrodzenia od strony frontowej oraz wymiana siatkowego płotu okalającego teren cmentarza z pozostałych trzech stron. Okazuje się jednak, że wojewoda nie poczuwa się do sfinansowania tych prac. Z korespondencji, jaką w tej sprawie prowadził z bielskim Ratuszem wynika, że strona rządowa jest odpowiedzialna wyłącznie za stan kwater i grobów wojennych…

Więcej na ten temat można przeczytać w „Kronice Beskidzkiej”. E-wydanie lokalnego tygodnika można nabyć na www.prasabeskidzka.pl. Papierowe wydanie ukaże się tradycyjnie w czwartek.

MAP

Foto: Marcin Płużek