Bielski samorząd mocno tnie wydatki i planuje szybszą spłatę kredytu - wynika z najnowszego projektu zmian w budżecie Bielska-Białej. Zgodnie z projektem, na koniec 2022 dług miasta wynieść ma 468 mln zł, a nie 602 mln zł jak planowano kilka miesięcy temu. Mimo cięć wydatków, dodatkowe pieniądze w kasie miasta wygospodarowano na podwyżki wynagrodzeń w kolejnych jednostkach samorządowych. 416 tys. zł w formie darowizn wpłacono dotychczas na specjalny rachunek bankowy z przeznaczeniem dla uchodźców z Ukrainy.

Projekt nowelizacji uchwały budżetowej Bielska-Białej trafił już do radnych. Zainteresowanie wzbudza kilka zapisów: po pierwsze, obniżenie tegorocznego deficytu o 4,6 mln zł przy jednoczesnym zwiększeniu środków na ochronę środowiska, gospodarkę śmieciową czy program przeciwdziałania alkoholizmowi i narkomanii. Po drugie, szybsza spłata kredytu o najwyższej stopie procentowej w kwocie 35,58 mln zł. Kolejne zmiany to zmniejszenie planowanego kredytu, który miał zbilansować budżet o 40 mln zł. Równocześnie w różnych działach proponuje się wzrost wydatków na wynagrodzenia w jednostkach samorządowych.

Większe wpływy podatkowe

O planowanych zmianach portal rozmawiał ze skarbnikiem miasta Dominikiem Pawińskim. - Jesteśmy już po zamknięciu roku budżetowego 2021. Mamy większe od zakładanych wpływy podatkowe z tytułu PIT, CIT, PCC czy podatku od nieruchomości. Udało się także wyegzekwować dużo zaległych należności podatkowych. To już w ubiegłym roku spowodowało, że miasto nie zaciągnęło dodatkowych 100 mln zł kredytu, czyli nie zrealizowało długu, jaki był planowany - wyjaśnia urzędnik.

W związku z obecną sytuacją w Europie, decyzją prezydenta Jarosława Klimaszewskiego wstrzymano ogłoszenie przetargów na inwestycje do momentu aż uzyskają one dofinansowanie zewnętrzne. Mowa m.in. o rozbudowie ul. Kwiatkowskiego, na którą samorząd aplikuje o środki rządowe w ramach drugiego naboru Programu Inwestycji Strategicznych. - Nie będziemy „mrozić” pieniędzy stanowiących wkład własny w budżecie. Pieniądze na ten cel pozostają zabezpieczone w Wieloletniej Prognozie Finansowej w latach 2023 i 2024 - słyszymy.

Podwyżki w kolejnych sektorach

W uchwale budżetowej miasta znalazły się także środki, jakie wpłacane są w formie datków na wyodrębnione konta miasta z przeznaczeniem dla uchodźców z Ukrainy. Odpowiedź na apel prezydenta Bielska-Białej przeszła najśmielsze oczekiwanie urzędników - w ciągu dwóch tygodni ludzie dobrej woli wykazali się olbrzymią hojnością i przekazali w formie darowizny ponad 416 tys. zł. Pieniądze te będą teraz wydatkowane przez samorząd na dalsze wsparcie uchodźców.

Pomimo cięcia wydatków i wstrzymania niektórych inwestycji dodatkowe środki udało się wygospodarować na wynagrodzenia. Na początku roku podwyżki otrzymali pracownicy z sektora polityki społecznej, teraz wzrost wynagrodzeń zaplanowano w oświacie, instytucjach kultury - Teatrze Polskim, Teatrze Lalek Banialuka, Bielskim Centrum Kultury, Miejskim Domu Kultury, Galerii BWA oraz Książnicy Beskidzkiej, a także w Centrum Usług Wspólnych, Biurze Rozwoju Miasta i Straży Miejskiej.

Według najnowszych planów, na koniec roku zadłużenie Bielska-Białej wynieść ma 468 mln zł, choć jeszcze kilka miesięcy temu projekt budżetu zakładał wzrost długu do kwoty 602 mln zł. W najbliższy czwartek propozycjami zmian budżetowych zajmą się radni na sesji Rady Miejskiej.

Bartłomiej Kawalec