W Bielsku-Białej powstanie film o wojnie. Koszmar widziany oczami uchodźców
Piotr Chrobak, pochodzący z Bielska-Białej filmowiec i dokumentalista przystępuje do prac nad reportażem opowiadającym o aktualnych wydarzeniach w Ukrainie. Celem filmu jest przedstawienie światu rzeczywistego obrazu piekła, które poznali Ukraińcy znajdujący schronienie w naszym mieście. Każdego dnia uchodźców przybywa, wojna się nie kończy - poszukiwane są więc osoby, które przed kamerą opowiedzą o swoich gorzkich doświadczeniach.
Bielszczanin Piotr Chrobak od siedmiu lat pracuje w branży filmowej - sam siebie nazywa zapalonym freelancerem. Początkowo skupiał się na kręceniu filmów z drona, obecnie tworzy również tradycyjną kamerą. W dorobku ma kilka większych projektów komercyjnych, a także współpracę z kilkoma stacjami telewizyjnymi. Dziś przystępuje do całkowicie prywatnego projektu. Chce nakręcić dokumentalną opowieść o makabrycznej wojnie w Ukrainie.
- Założeniem jest realizacja krótkiego filmu dokumentalnego bazującego na emocjach i przeżyciach ludzi, którzy z powodu wojny musieli zostawić dorobek całego swojego życia, spakować się często do jednej walizki i uciekać z ojczyzny, żeby przeżyć. Szukam osób, które chcą, żeby świat usłyszał jak naprawdę wyglądają wydarzenia na Ukrainie - ich wspomnienia i towarzyszące temu emocje będą kluczowe. Opowieść powinna trafić do jak największego grona odbiorców. Ma przede wszystkim uświadomić niedowiarkom, jakim okropieństwem jest wojna. Do filmu zostaną dołączone materiały z granicy i być może z punktów zbiórek darów dla uchodźców. Chcę, żeby mój film był swojego rodzaju zachętą do szeroko zakrojonej pomocy tym ludziom - mówi.
Pan Piotr zgromadził już niezbędny sprzęt produkcyjny. Zgłosiła się do niego Ukrainka mieszkająca od dłuższego czasu w Bielsku-Białej, która zgodziła się przyjąć rolę tłumacza. Teraz trwają poszukiwania bohaterów obrazu.
Oczywiście, Piotr Chrobak zdaje sobie sprawę, że dla wielu osób ostatnie przeżycia mogą być zbyt traumatyczne, aby teraz o nich rozmawiać, rany mogą być zbyt świeże. Ale ludzie są różni. Może znajdzie się ktoś, kto będzie chciał przed kamerą „wyrzucić” z siebie zgromadzone emocje? Ścieżka dźwiękowa filmu ma być tłumaczona również na język angielski, by trafić do jak największej grupy odbiorców. Dokument z pewnością zyska wartość historyczną.
Czytelników znających uchodźców, którzy chcieliby wystąpić przed kamerą bielskiego filmowca i opowiedzieć o swoich przeżyciach, prosimy o kontakt pod adresem: [email protected]. Film w pierwszej kolejności ukaże się na YouTubie oraz w portalu bielsko.biala.pl. Świat musi znać prawdę.
ak
Oceń artykuł:
30 22
Klauzula informacyjna ›