Nawet kilkaset osób bierze udział w pokojowych wiecach, jakie codziennie odbywają się na ulicach Bierdiańska, miasta partnerskiego Bielska-Białej. Portowe miasto w południowo-wschodniej Ukrainie wciąż pozostaje pod rosyjską okupacją. Mieszkańcy noszą niebiesko-żółtą flagę narodową i wykrzykują hasło, którego nikomu nie trzeba tłumaczyć.

Choć mijają kolejne dni wciąż nie zmienia się sytuacja w okupowanym Bierdiańsku. 100-tysięczne miasto leżące nad Morzem Azowskim pozostaje pod kontrolą wojsk rosyjskich. Nadal nie ma dostaw gazu, a przeciążona sieć energetyczna ulega licznym awariom. Pomimo tych trudności do miasta przyjmowana jest ludność z ewakuowanego Mariupola. Oddalone o ponad 70 km 430-tysięczne miasto zostało praktycznie całkowicie zniszczone w wyniku ostrzału Rosjan.

Od kilku dni przeciwko rosyjskiej okupacji codziennie protestują mieszkańcy Bierdiańska wyposażeni w symbole narodowe Ukrainy. Pokojowe wiece obywają się na ulicach miasta, a w ich trakcie skandowane są proukraińskie hasła. Wczoraj pojawiła się informacja o aresztowaniu przez wojska rosyjskie jednego z organizatorów wiecu. Mimo to, dziś odbył się kolejny marsz.

bak