Bielska prokuratura postawiła zarzuty byłemu dyrektorowi Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej. Zdaniem śledczych, Tomasz M. działając na szkodą firmy, wyrządził szkodę na kwotę ponad 200 tys. zł. Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Śledztwo w sprawie możliwego nadużycia władzy prowadzone jest przez Prokuraturę Rejonową Bielsko-Biała-Północ. Zawiadomienie do organów ścigania w tej sprawie skierował m.in. bielski poseł Mirosław Suchoń. Jak informowaliśmy w maju ub. roku, do siedziby Studia Filmów Rysunkowych weszli policjanci, którzy zabezpieczyli materiały dowodowe potrzebne w śledztwie. Następnie przesłuchiwani byli świadkowie, m.in. pracownicy państwowej instytucji kultury.

Jak dowiedziała się nasz portal, na początku marca śledczy postawili zarzuty byłemu dyrektorowi SFR. Zdaniem prokuratury, Tomasz M. działał na szkodę spółki i wyrządził jej szkodę znacznych rozmiarów. Czyn ten zagrożony jest karą więzienia od 3 miesięcy do 5 lat. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.

Tomasz M. był dyrektorem bielskiego SFR od grudnia 2020 do lutego 2021. W tym czasie zlecił usługi tłumaczenia za kwotę ponad 200 tys. zł. Z nieoficjalnych informacji wynika, że usługa nie została wykonana, a faktury za jej realizację zostały opłacone.

bak