Rosyjska telewizja emituje film propagandowy, w którym oficer wojskowy przekonuje, że mieszkańcy Ukrainy witają wojska agresora z radością i traktują jak „wyzwolicieli”. Z kolei dziś ukraińskie MSW poinformowało o akcjach propagandowych na południu Ukrainy, gdzie do zajętych miast zwożeni są mieszkańcy Krymu, aby „dziękować” okupantom.

Program wyemitowano 27 lutego, a więc zaledwie kilka dni po rozpoczęciu inwazji militarnej na Ukrainę. „Dziennikarz” zapytał przedstawiciela wojska, jak ludność Ukrainy wita armię rosyjską. Mężczyzna w mundurze przekonywał widzów, że jest radość, kwiaty, łzy i szczęście. Armia rosyjska jest rzekomo traktowana jak wyzwolicielska.

Film ujawniający tę gigantyczną mistyfikację zamieścił w sieci Olexander Scherba, były ambasador Ukrainy w Austrii. Widać na nim fragment rosyjskiego programu propagandowego oraz poniedziałkowy wiec antyrosyjski w Bierdiansku. W jego trakcie mieszkańcy miasta partnerskiego Bielska-Białej wykrzykiwali wulgarne hasła pod adresem Władimira Putina oraz śpiewali ukraiński hymn.

Jak relacjonują portalowi mieszkańcy Bierdiańska, portowe miasto jest w dalszym ciągu zablokowane przez wojska rosyjskie. Na wszystkich drogach wyjazdowych są ustawione posterunki, a w mieście zajęto budynki najważniejszych instytucji. Wczoraj wprowadzono godzinę policyjną, tworzą się oddziały partyzanckie, które chcą walczyć z okupantem.

Dziś o kolejnych działaniach rosyjskiej propagandy poinformowało MSW Ukrainy. Według relacji urzędników ukraińskich, do miast zajętych na południu Ukrainy Rosja zwozi autobusami ludność z anektowanego Krymu, która ma pokazywać rzekomą wdzięczność wobec Rosjan.

bak