Żołnierze cały czas ostro ćwiczą i strzelają. Mieszkańcy się skarżą
Czyżby ponownie odżył temat uciążliwości strzelnicy wojskowej na bielskich Błoniach? Wydawało się, że sprawa została rozwiązana raz na zawsze wraz z budową przez armię nowoczesnego krytego obiektu szkoleniowego. Tymczasem…
- W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy mieszkańcy Mikuszowic Śląskich i Mikuszowic Krakowskich, a także granicy Bielska-Białej i Bystrej zaczęli sygnalizować uciążliwe działania strzeleckie na terenie poligonu wojskowego i strzelnicy na mikuszowickich Błoniach. Wielogodzinne odgłosy strzałów karabinowych, a w szczególności bliżej nieokreślonej amunicji powodują hałas, który przeszkadza okolicznym mieszkańcom oraz płoszy zwierzęta domowe (koty, psy), wywołując u nich niekontrolowane zachowania - napisał w swojej interpelacji do prezydenta miasta radny Jerzy Bauer (Niezależni.BB), sugerując, że wojsko, mimo posiadania krytej strzelnicy, najprawdopodobniej znów rozpoczęło ćwiczenia strzeleckie na otwartym terenie, uprzykrzając życie całej okolicy.
Zapytany przez dziennikarza o tę kwestię oficer z sekcji wychowawczej bielskiego batalionu zrobił wielkie oczy, słysząc o skargach mieszkańców. Przyznał, że faktycznie żołnierze cały czas ostro ćwiczą i strzelają na Błoniach, lecz „ostre” strzelania już od pięciu lat odbywają się wyłącznie pod dachem. Odgłosy strzałów nie są więc słyszane na zewnątrz.
Szerzej o całej sprawie pisze w najnowszym wydaniu "Kronika Beskidzka". Papierowe wydanie lokalnego tygodnika ukaże się w czwartek, e-wydanie można nabyć na stronie www.prasabeskidzka.pl.
bb
Oceń artykuł:
23 73