Partia Razem złożyła petycję, by jedna z ulic, skwer, rondo lub plac w Bielsku-Białej nosiło imię żydowskiego działacza lewicy Zygmunta Glucksmanna. W tym roku przypada 80. rocznica śmieci mieszkańca Bielska i radnego miejskiego.

Dokument trafił już do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Autorzy petycji - bielski okręg Partii Razem, wnoszą o nadanie wybranej ulicy, skwerowi, placowi lub rondu nazwy upamiętniającej Zygmunta Glucksmanna (1884-1942), działacza żydowskiej lewicy, urodzonego w Radoczy, który w 1914 roku ożenił się z bielszczanka Hildą Rosner, co miało wpływ na stopniowe wiązanie się z niemiecką kulturą i samym Bielskiem.

Na początku lat 20. XX wieku Zygmunt Glucksmann otworzył w Bielsku kancelarię, w kolejnych latach dwukrotnie wybierany był na miejskiego radnego. Był też posłem na Sejm Śląski dwóch kadencji.

- Miał wielki wpływ na dobrą współpracę polskich i niemieckich socjalistów w naszym mieście - razem prowadzili Dom Robotniczy w Bielsku, wspólnie organizowali imprezy kulturalne i sportowe, a nawet wycieczki do schroniska na Błatniej. Zdobył też popularność wśród polskich i niemieckich bezrobotnych z Bielska, udzielając im bezpłatnych porad prawnych - bez względu na ich poglądy - czytamy w petycji.

Petycja trafiła do Biura Rady Miejskiej, która zgodnie z prawem ma 90 dni na udzielenie odpowiedzi.

bak