Rada Miejska Bielska-Białej przyjęła dziś apel do prezydenta RP Andrzeja Dudy, w którym domaga się zawetowania tzw. ustawy lex Czarnek. W trakcie blisko 40-minutowej dyskusji radny Edward Kołek z PiS cytował artykuł niemieckiego dziennika Die Welt. - Strażacy z OSP, żeby zrobić prelekcję w szkole będą musieli złożyć z dwumiesięcznym wyprzedzeniem wniosek do kuratora w Katowicach i czekać 30 dni na zgodę - pokazywał absurdy nowego prawa radny Maksymilian Pryga.

Jak czytamy w apelu przygotowanym przez radnych PO, Rada Miejska w Bielsku-Białej z niepokojem śledzi prace nad zmianami przepisów prawa oświatowego, które w obecnym kształcie były od początku mocno krytykowane przez organizacje pozarządowe, środowiska nauczycielskie, branżowe związki zawodowe i samorządy. - Proponowane zmiany prowadzą do ograniczenia rodzicom praw do wychowywania swoich dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami - brzmi projekt uchwały.

Należy poczekać na decyzję prezydenta

Dyskusja w sprawie przyjęcia apelu trwała blisko 40 minut. Głos zabrała m.in. Małgorzata Zarębska, przewodnicząca komisji edukacji i kultury Rady Miejskiej, która przekonywała, że nowelizowane prawo oświatowe dotyczy samorządu i bielskich szkół. Zdaniem przewodniczącej klubu Niezależni.BB, w ustawie znajdują się dobre, ale także złe zmiany - wśród pozytywnych wymieniła m.in. kwestię organizacji konkursów na dyrektorów. Jako negatywne wskazała centralizację systemu edukacji.

Zdaniem radnego Konrada Łosia, bielski samorząd zbyt często zajmuje się sprawami, w których nie posiada kompetencji. Przewodniczący klubu PiS nie uważa, aby organ uchwałodawczy gminy powinien apelować do prezydenta Andrzeja Dudy ws. ustawy przyjętej przez parlament. - Należy poczekać na decyzję prezydenta Dudy - mówił.

Radny Edward Kołek z PiS powołał się na artykuł niemieckiego dziennika Die Welt. - „Sejm uchwalił ustawę, która ma nakazać wychowanie młodzieży w polskich szkołach na bezkrytycznie nacjonalistycznych, katolickich i skrępowanych seksualnie” (…). Niemiecki dziennikarz martwi się, że polski rząd chce wychować młodych Polaków na patriotów, chrześcijan, ludzi stawiających na pierwszym miejscu wartości wywiedzione z dekalogu. Szacunek dla małżeństwa, rodziny, dla życia. Tego ma w polskiej szkole nie być? Myślicie w tym momencie o swoich dzieciach, o swoich wnukach? - pytał radny.

Zmiany są krzywdzące dla samorządu

- Proponowane zmiany wzmacniają wychowywanie dzieci zgodnie z przekonaniami rodziców - mówił Andrzej Gacek z klubu PiS. Przeciwnego zdania był Maksymilian Pryga z prezydenckiego klubu radnych. - Proponowane prawo czyni kuratora oświaty organem nadzoru nad samorządem, ogranicza rolę samorządu. Administracja rządowa nie może decydować za samorząd, kogo należy zwolnić, kogo powołać na dyrektora, jak ma wyglądać sieć szkół - przekonywał.

- Wyobraźmy sobie sytuację, że strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej działającej w Bielsku-Białej będą chcieli zrobić prelekcję w danej placówce oświatowej. Będą musieli zgłosić wniosek z dwumiesięcznym wyprzedzeniem do kuratora w Katowicach, potem czekać miesiąc na jego pozytywną decyzję. Jest to krzywdzące dla samorządu - argumentował radny Pryga. Przeciwko planowanym zmianom w prawie oświatowym opowiedział się także radny Dariusz Michasiów.

Za przyjęciem apelu ws. zawetowania „lex Czarnek” zagłosowało siedemnastu radnych, czyli 14-osobowy klub Jarosława Klimaszewskiego oraz trzech z czterech radnych klubu Niezależni.BB. Przeciwko był siedmioosobowy klub radnych PiS. Wstrzymał się tylko jeden radny - Janusz Okrzesik.

bak