Ruszył proces przeciwko kurii bielsko-żywieckiej. Pokrzywdzony żąda 3 mln zł
Dziś przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej rozpoczął się proces cywilny przeciwko kurii bielsko-żywieckiej. Poszkodowanym jest Janusz Szymik, który jako nastolatek był wykorzystywany przez księdza z Międzybrodzia Bialskiego. W kolejnych terminach przesłuchiwany ma być m.in. biskup senior diecezji Tadeusz Rakoczy oraz ksiądz Jan W.
Do wykorzystywania seksualnego małoletniego miało dochodzić pod koniec lat 80. w Międzybrodziu Bialskim, gdy Janusz Szymik był ministrantem, a Jan W. księdzem w miejscowej parafii. Pokrzywdzony domaga się 3 mln zł zadośćuczynienia od diecezji bielsko-żywieckiej. Dziś na pierwszej rozprawie w bielskim Sądzie Okręgowym o możliwość mediacji pomiędzy stronami pytała przewodnicząca składu sędziowskiego.
Mecenas reprezentująca diecezję nie wykluczyła takiej możliwości, ale po wydaniu orzeczenia, które przesądzi odpowiedzialność kurii za tę sprawę, bowiem diecezja bielsko-żywiecka powstała w 1992 roku, a gdy dochodziło do przestępstwa duchowny był księdzem Archidiecezji Krakowskiej.
Zgłoszono wniosek o przesłuchanie bp. seniora diecezji Tadeusza Rakoczego, co ma nastąpić we wrześniu. W procesie zeznawać będzie także ksiądz Jan W., który do wykorzystywania seksualnego małoletniego przyznał się w postępowaniu kanonicznym i został za to ukarany przez Stolicę Apostolską.
bak
Oceń artykuł:
59 22Komentarze 26
Nie da wyrwać nawet złotówy z majątków kościoła.

Klauzula informacyjna ›