Nawet 250 osób jest w stanie zakwaterować Bielsko-Biała, gdyby doszło do konfliktu zbrojnego na Ukrainie. Samorząd wskazał obiekty, w których można umieścić uchodźców oraz zadeklarował sprzęt kwaterunkowy i możliwość ulokowania kolejnych osób w salach sportowych bielskich szkół. O wskazanie miejsc dla uchodźców prosił wojewoda śląski.

31 stycznia samorządy z terenu województwa śląskiego otrzymały pismo dyrektora wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach. Dokument dotyczy aktualizacji listy obiektów, które mogłyby zostać wykorzystane do zakwaterowania uchodźców. W odpowiedzi władze Bielska-Białej wskazały trzy obiekty, które łącznie mogą przyjąć 150 osób.

- Poinformowaliśmy również, że posiadamy sprzęt kwaterunkowy dla kolejnych 100 osób - łóżka kanadyjskie, karimaty i śpiwory, który mógłby zostać wykorzystany przy organizacji dodatkowych miejsc noclegowych na przykład w wybranych salach sportowych szkół - powiedział portalowi Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.

Pisma wojewodów są następstwem realnej groźby wybuchu konfliktu zbrojnego na granicy Ukrainy i Rosji. Od kilkunastu dni służby wywiadowcze NATO informują o skoszarowaniu ponad 100 tys. żołnierzy rosyjskich wzdłuż północnych i wschodnich granic naszego wschodniego sąsiada.

bak

Foto: Urząd Miejski w Bielsku-Białej