Od połowy lutego do siedmiu dni skrócony zostanie czas izolacji dla osób zakażonych koronawirusem, szybciej do nauki stacjonarnej powrócą uczniowie. - Za nami jest już apogeum piątej fali. To przesilenie potwierdza się w każdym wymiarze. Mamy do czynienia z początkiem końca pandemii - twierdzi minister zdrowia Adam Niedzielski.

- Tendencja spadkowa, z którą mamy do czynienia w ciągu ostatnich dwóch tygodni, to jest tendencja stała. Piąta fala miała charakterystyczny przebieg. Spodziewamy się, że spadki z tygodnia na tydzień będą rzędu powyżej 20 proc. Mamy do czynienia z początkiem końca pandemii - przekonywał minister Adam Niedzielski na dzisiejszej konferencji prasowej. Szef resortu zdrowia dodał, że spodziewa się w marcu podejmowania "bardziej odważnych decyzji" znoszących restrykcje sanitarne.

Decyzją rządu do systemu leczenia przywróconych zostanie ok. 5 tys. łóżek szpitalnych, tym samym zmniejszy się infrastruktura do walki z pandemią do poziomu ok. 25 tys. łóżek. Od 15 lutego skrócona zostanie izolacja z 10 do 7 dni, a kwarantanny i izolacje będą liczone równolegle. - Nie ma dodatkowego naliczania po zakończeniu izolacji - deklarował minister Niedzielski. Zlikwidowany ma być obowiązek nakładania kwarantanny z tzw. kontaktu.

Jak poinformował minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, skrócony zostanie czas nauki zdalnej dla uczniów klas V-VIII szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Uczniowie wrócą do szkół i nauki w trybie stacjonarnym w poniedziałek, 21 lutego - o tydzień wcześniej niż pierwotnie planowano.

bak