Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej uznał Mateusza H. winnym m.in. wysadzenia budowanego budynku mieszkalnego na osiedlu Sarni Stok i wymierzył mu karę siedmiu i pół roku pozbawienia wolności. To wyrok surowszy niż orzeczony w lipcu 2021 przez sąd pierwszej instancji.

Do eksplozji na osiedlu Sarni Stok w Bielsku-Białej doszło w połowie lipca 2018. W wyniku wybuchu zawalił się budowany czterokondygnacyjny budynek. Śledczy przez ponad pół roku ustalali tożsamość osoby, która w manifestach adresowanych do mediów przedstawiała się jako wojownik „Brygady Wschód” i „Pocahontas”. Mateusz H. został zatrzymany 25 lutego 2019 w pobliżu bielskiego dworca PKP. W akcji wzięli udział funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji uzbrojeni w broń automatyczną.

Prokuratura oskarżyła Mateusza H. o popełnienie łącznie dwudziestu przestępstw. Najcięższy zarzut dotyczył sprowadzenia zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać eksplozji materiałów łatwopalnych oraz usiłowania spowodowania zawalenia kolejnych dwóch budynków mieszkalnych na szkodę w mieniu inwestora w kwocie co najmniej 1,2 mln zł. W wyniku eksplozji nikt nie ucierpiał.

Mężczyzna nie przyznawał się do winy, na rozprawy był doprowadzany z aresztu w koszulce z napisem „STOP POMÓWIENIOM”. W lipcu 2021 zapadł wyrok w Sądzie Rejonowym w Bielsku-Białej - mężczyzna został uznany winnym m.in. doprowadzenia do eksplozji i zniszczenia budynku oraz podpalenia dwóch maszyn budowlanych w 2017 roku. Wczoraj odbyła się rozprawa apelacyjna przed bielskim Sądem Okręgowym, który podwyższył karę więzienia o rok. Zgodnie z ogłoszonym wyrokiem, Mateusz H. spędzi za kratkami siedem i pół roku.

bak