Na balkonie mężczyzna wołał o ratunek. W ewakuacji pomogli policjanci
Na miejscu pożaru jako pierwsi pojawili się mundurowi z II komisariatu w Bielsku-Białej. Kiedy na balkonie mieszkania, z którego wydobywał się gęsty dym, zobaczyli wołającego o ratunek mężczyznę, od razu ruszyli z pomocą. W asyście strażaków pomogli mu wydostać się z mieszkania.
Do pożaru kamienicy przy bielskiej ul. Sikornik doszło w minioną środę. Do zdarzenia zadysponowano wszystkie służby ratunkowe, ale jako pierwsi na miejscu pożaru pojawili się policjanci z „dwójki”. Od razu zaczęli sprawdzać budynek, z którego wydobywały się kłęby dymu, czy ktoś nie potrzebuje pomocy.
Na balkonie jednego z mieszkań zauważyli mężczyznę wołającego o ratunek. Ponieważ zadymienie klatki schodowej nie pozwalało na bezpieczne wejście do budynku, policjanci wykorzystali daszek zejścia do piwnicy. Pomogli mężczyźnie wydostać się przez balkon z mieszkania. W tym samym czasie na miejsce dojechali strażacy, którzy pomogli krztuszącemu się dymem poszkodowanemu zejść na dół.
Podczas akcji gaśniczej straż pożarna ewakuowała łącznie pięć osób. Na szczęście, nikt nie doznał obrażeń. Po ugaszeniu pożaru policjanci i technicy kryminalistyki wykonali oględziny kryminalistyczne. Dokładne przyczyny i okoliczności zdarzenia ustalają teraz śledczy z II komisariatu.
bb
Oceń artykuł:
40 3