Prokuratura Regionalna w Katowicach zajmie się wyjaśnieniem śmierci 32-letniego pacjenta, który zmarł w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej. Zanim doszło do zgonu pacjent, któremu pękł tętniak w mózgu, przez sześć godzin oczekiwał w karetce przed SOR.

O zgonie 32-letniego mężczyzny pisaliśmy 17 stycznia w artykule Krytyczna sytuacja przed SOR. Sześć dni później pacjent już nie żył. Śledztwo ws. narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia przez osoby, na których ciążył obowiązek opieki w trakcie czynności ratunkowych, co w konsekwencji miało doprowadzić do nieumyślnego spowodowania jego śmierci wszczęła w grudniu ub. roku Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała-Południa. Jak ustalił portal, zapadła decyzja, by wyjaśnieniem okoliczności śmierci 32-latka zajęła się prokuratura wyższego szczebla. 

- Postępowanie zostało przekazane do dalszego prowadzenia przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach - potwierdza prokurator Agnieszka Michulec, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej. Wpływ na taką decyzję ma fakt, że w strukturach katowickiej prokuratury działa samodzielny dział ds. błędów medycznych, który będzie prowadził dalsze śledztwo w sprawie. To ta jednostka wyjaśnia m.in. śmierć 30-letniej Izabeli z Pszczyny, o sprawie której media informowały jesienią 2021.

bak