Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej dokłada wszelkich starań, aby każdy pacjent traktowany był zgodnie z najwyższymi standardami - zapewnia rzecznik prasowa placówki Anna Szafrańska. Tego dnia, gdy 71-letnia pacjentka przez 10 godzin oczekiwała w karetce przed placówką, pomocy w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym udzielono ok. stu pacjentom. - Mamy świadomość, że zaistniała sytuacja nie powinna mieć miejsca - czytamy w komunikacie.

- Odnosząc się do artykułu na portalu bielsko.biala.pl z dnia 5 stycznia 2022 pt. Skandaliczna sytuacja przed bielskim szpitalem…, dotyczącym zdarzenia z dnia 2 stycznia 2022 (opisana przez portal sytuacja miała miejsce 30 grudnia 2021 - red.) i udzielenia pomocy 71-letniej kobiecie, informujemy, że pacjentce udzielono pomocy medycznej, wykonano niezbędne badania, a następnie z zaleceniami medycznymi wypisano do domu. Nie było potrzeby leczenia szpitalnego - czytamy w oświadczeniu przesłanym redakcji portalu przez rzecznik prasową placówki Annę Szafrańską.

Na bieżąco monitorowali stan pacjentki

- W dniu, w którym Pani została przywieziona na SOR Szpitala Wojewódzkiego, na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym przyjętych było 100 pacjentów. Ratownicy medyczni Szpitala Wojewódzkiego mieli cały czas kontakt z załogą karetki i na bieżąco monitorowali stan pacjentki. Podkreślamy, że każdy pacjent zostaje przyjęty na SOR bez zbędnej zwłoki, zgodnie z przydzielonym priorytetem w obszarze segregacji medycznej. Pacjenci są przydzielani zgodnie z pięciostopniowym systemem ESI - pięciostopniowy system triażu medycznego. Celem jego stosowania jest ustalenie kolejności przyjęcia pacjentów zgłaszających się na SOR przez personel medyczny - informuje rzecznik.

Jak wyjaśnia rzecznik prasowa placówki, pacjenci są przydzielani do grup oznaczonych kolorami: czerwonym, pomarańczowym, żółtym, zielonym i niebieskim, do których jest przypisany maksymalny czas, w jakim powinien nastąpić kontakt z lekarzem diagnozującym. W pierwszej kolejności diagnozowani są pacjenci oznaczeni kolorem czerwonym - w stanie zagrażającym życiu.

- Nierzadko osoby zgłaszające się samodzielnie posiadają wyższy priorytet niż pacjenci przewożeni karetkami systemu oraz transportem medycznym. 71-letnia pacjentka została oznaczona kolorem zielonym. Jak wynika z dokumentacji medycznej oraz wywiadu, udzielona jej została pomoc przedszpitalna. W tym samym czasie na SOR przyjęto 68 pacjentów z czego 40 miało wyższy priorytet pilności - jedna osoba czerwony, 6 - pomarańczowy, a 33 - żółty.

Mógł pomóc lekarz rodzinny z rejonu

Jak dodaje Anna Szafrańska, zdarzają się sytuacje, że jedna z karetek oczekuje na przyjęcie w czasie, gdy podjeżdża kolejna karetka z pacjentem w ciężkim stanie, który musi być przyjęty wcześniej niż osoba z już oczekującej karetki. - W związku z aktualną sytuacją w regionie obserwujemy zwiększoną liczbę zgłaszających się pacjentów oraz karetek przyjeżdżających do szpitala. Powoduje to wydłużone czasy oczekiwania. W sytuacji, gdy nie możemy w jednym czasie przyjąć wszystkich pacjentów w pierwszej kolejności, musimy udzielać świadczeń zdrowotnych w pierwszej kolejności pacjentom w stanie bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia.

- W związku z ograniczeniem przyjęć w ościennych szpitalach większość pacjentów trafia do naszego SOR jako jedynego SOR w całym powiecie. Ponadto jako jedyny szpital w powiatach bielskim i żywieckim zaopatrujemy pacjentów w zakresie neurologii. 71-letniej pacjentce mógł pomóc lekarz rodzinny z jej rejonu. Możliwa była nawet jego wizyta domowa. Mamy świadomość, że zaistniała sytuacja nie powinna mieć miejsca. Będziemy dokładać wszelkich starań, aby do takich zdarzeń nie dochodziło - zapewnia rzecznik Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej.

Bartłomiej Kawalec