To nie była pomyłka. Jak bielszczanin został prowadzącym „Szkła Kontaktowego”
- W rozmowach z różnymi ludźmi podkreślam z dumą, że wywodzę się z Bielska-Białej. To jedno z piękniejszych miast w Polsce - mówi Grzegorz Markowski, prezenter popularnego programu „Szkło Kontaktowe” w telewizji TVN24.
W jakich okolicznościach rozpoczęła się Pańska wieloletnia przygoda telewizyjna ze „Szkłem Kontaktowym”?
- Była to śmieszna sytuacja. Zadzwonił do mnie Grzegorz Miecugow. Początkowo sądziłem, że się pomylił, bo wcześniej dzwoniły już do mnie różne osoby z zaproszeniami do uczestnictwa w rozmaitych programach radiowych czy telewizyjnych. Każda z nich chciała - jak się okazywało - rozmawiać nie ze mną, lecz z Grzegorzem Markowskim, wokalistą „Perfectu”. Byłem przekonany, że Miecugow popełnił podobny błąd. Zapewnił mnie jednak, że nie ma żadnej pomyłki, bo chciał porozmawiać właśnie ze mną. Usłyszał mnie na antenie radia TOK FM i uznał, że powinienem pojawić się w „SK”. Pamiętam, że już po drugim udziale w tym programie zmieniłem swój status z komentatora na prowadzącego. Działo się to w 2008 roku. Tak już zostało do dziś.
Mieszka Pan na co dzień w Warszawie. Czym dla Pana jest dziś Bielsko-Biała?
- Przede wszystkim miejscem urodzenia. Myślę, że z wiekiem człowiek coraz bardziej uświadamia sobie, jak ważne jest to, skąd pochodzi. W rozmowach z różnymi ludźmi podkreślam z dumą, że wywodzę się z Bielska-Białej. To jedno z piękniejszych miast w Polsce. Nie zostało na szczęście zniszczone przez wojnę. Wyróżnia się piękną architekturą. Ma fantastyczne położenie. Autobusem linii „8” można ze śródmieścia podjechać pod samą Szyndzielnię. Widok na góry to atrakcyjny walor miasta. Największym problemem jest jednak kwestia czystości powietrza. Smog w porze zimowej dokucza miastu. Ja mieszkałem przy ul Grunwaldzkiej, naprzeciwko cmentarza, między dwoma szpitalami. Obecnie przyjeżdżam do Bielska-Białej raz na pół roku.
Całą obszerną rozmowę z Grzegorzem Markowskim, w której między innymi wspomina swoich bielskich nauczycieli można przeczytać w „Kronice Beskidzkiej”. Nowe wydanie lokalnego tygodnika ukaże się tym razem już w środę. E-wydanie jest dostępne na www.prasabeskidzka.pl.
ZL
Foto: z archiwum Grzegorza Markowskiego
Oceń artykuł:
223 47