Utrudniają karetce wyjazd ze szpitala. „W naszej pracy często liczy się każda sekunda”
Na nic apele i rozciągnięty łańcuch z informacją, by nie zastawiać wyjazdu karetki z garażu. Wczoraj na terenie Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej kolejny raz utrudniono wyjazd ambulansu, który miał udać się w podróż z małym pacjentem. - Kierujący, gdy zostawił w tym miejscu swój samochód, miał łańcuch na masce - mówi kierowca karetki.
Kolejny raz nieuważny kierowca zastawił wyjazd karetki neonatologicznej w Szpitalu Pediatrycznym w Bielsku-Białej. W ostatnich dniach kierujący srebrnego forda focusa zaparkował swój pojazd dotykając maską łańcucha, na którym widnieje informacja, by nie zastawiać wyjazdu ambulansu z garażu. Po śladach na śniegu widać, jak kierowca karetki musiał manewrować, by pojazd ratunkowy mógł wydostać się z garażu na drogę i dalej w podróż z małym pacjentem.
- Tabliczka z napisem „wyjazd karetki” leżała na prawym lusterku forda, a łańcuch na masce - mówi ratownik medyczny, który nie rozumie takiego zachowania. - Po dłuższej chwili, manewrując karetką kilkukrotnie w przód i w tył, udało się wyjechać i ominąć zaparkowany samochód, ale w naszej pracy często liczy się każda sekunda, by dotrzeć do pacjenta - dodaje kierowca ambulansu.
bak
Oceń artykuł:
32 6
Klauzula informacyjna ›