Od kilku dni możliwe jest szczepienie osób w wieku 5-11 lat przeciwko COVID-19. Śląski Oddział Wojewódzki NFZ podaje listę punktów, które zgłosiły swój udział w programie w Bielsku-Białej i powiecie bielskim. Opinie rodziców na temat zasadności podawania szczepionki są podzielone. Dziś pytamy Czytelników portalu bielsko.biala.pl, czy chcą zaszczepić swoje dzieci.

W ub. tygodniu w Bielsku-Białej rozpoczęły się szczepienia dzieci w wieku 5-11 lat przeciwko COVID-19. Zainteresowanie programem jest duże, o czym szczegółowo piszemy w artykule W Bielsku-Białej rozpoczęły się szczepienia dzieci. Zainteresowanie przerosło oczekiwania. Skierowania są wystawiane automatycznie przez system od 12 grudnia 2021 z chwilą ukończenia przez dziecko 5. roku życia.

W dostosowanej do wieku dawce

Pierwsze dawki podano dzieciom 16 grudnia br. O kwalifikacji do szczepienia każdorazowo decyduje lekarz w punkcie szczepień - stąd też może wynikać fakt nieco wydłużonych terminów. Czym różni się szczepienie dzieci od dorosłych pacjentów? Jak informuje Śląski OW NFZ, u osób w wieku 5-11 lat jest wykonywane przy użyciu preparatu Comirnaty (podmiot odpowiedzialny - Pfizer&BioNTech) w dostosowanej do wieku dawce pediatrycznej.

Schemat szczepienia jest dwudawkowy przy zachowaniu rekomendowanego odstępu co najmniej 21 dni między dawkami. W przypadku dzieci z ciężkimi zaburzeniami odporności schemat obejmuje podanie trzech dawek: dwóch w odstępie co najmniej 21 dni oraz dodatkowej (uzupełniającej), podawanej w odstępie co najmniej 28 dni.

Jak dowiedział się portal, obecnie szczepienia dzieci powyżej 5. roku życia możliwe są (lub będą) w kilkunastu punktach na terenie Bielska-Białej i powiatu bielskiego.

Punkty szczepień zaopatrują się w preparaty bezpośrednio w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Część z ww. placówek ruszyła już ze szczepieniami, inne rozpoczną je na początku stycznia 2022. Nie ma rejonizacji, można więc wybrać dowolny punkt szczepień. W województwie śląskim takich punktów jest ponad 200.

Trzeba zaufać naukowcom

Szczepienie tak młodych osób wzbudza jednak wiele kontrowersji. Czy trzeba się tego obawiać? To zawsze jest kwestia indywidualna. Zdaniem senator Agnieszki Gorgoń-Komor, uznanego autorytetu w bielskim środowisku lekarskim, ryzyko warto ponieść.

- Trwa pandemia, dzieciaki też chorują, przez co mogą być źródłem zakażeń. Z tego powodu zdecydowanie trzeba dzieci szczepić, żeby rozprzestrzenianie choroby zahamować. Szczepionka jest osiągnięciem nauki, należy jej zaufać. Dzieci same nie podejmują decyzji, to my - rodzice odpowiadamy za ich zdrowie. Ryzyko śmierci niestety jest zbyt duże. Immunologia jest trudną dziedziną. Przeciętny człowiek może nie mieć odpowiedniej wiedzy, aby taką decyzję podejmować. Każdy może mieć wątpliwości, ale trzeba w tej sprawie zaufać naukowcom. Każdego dnia jeździmy samochodem, palimy papierosy i w tych sytuacjach nie boimy się przykrych konsekwencji. Pewne jest, że nikt nie dopuściłby szczepionki, gdyby dzieciom szkodziła. Mamy coraz więcej chorób, odporność ludzka jest coraz słabsza, kolejne pandemie pojawiają się średnio co sto lat. Szczepionki są dobrem medycyny, z którego należy korzystać - podkreśla pani senator.

Ile osób, tyle opinii. Dlatego poniżej pytamy Czytelników naszego portalu, czy zamierzają zaszczepić swoje dzieci. Każdy Czytelnik może oddać tylko jeden głos. Zachęcamy do głosowania.

Adam Kanik