Wczoraj wieczorem w związku z intensywnymi opadami śniegu doszło do paraliżu komunikacyjnego części miasta i ponad 20 kolizji drogowych. Dziś na sesji Rady Miejskiej informacji na temat prowadzonej akcji zima domagała się opozycja. Głos w mediach społecznościowych zabrał Jarosław Klimaszewski. - Służby zmobilizowane przez całą noc pracowały, by na drogach i chodnikach było bezpiecznie - zapewnił prezydent.

Wczoraj po południu oraz wieczorem, ale również dziś przed południem w Bielsku-Białej występowały momentami bardzo intensywne opady śniegu, przez co sytuacja na wielu drogach w mieście jest niebezpieczna. - Wczoraj, wbrew prognozom synoptyków, zima zaatakowała z pełną mocą. Służby zmobilizowane, przez całą noc pracowały, by na drogach i chodnikach było bezpiecznie. W Bielsku-Białej mamy 620 km dróg. Zużyliśmy 360 ton soli i 50 ton piasku oraz grysu - poinformował w mediach społecznościowych Jarosław Klimaszewski.

Pasażerowie pchali autobus MZK. Będą kary dla spółek odśnieżających miasto?

Prezydent Bielska-Białej przedstawił informację, z której wynika, że na ulicach miasta pracowało 15 pługów, 30 traktorów drogowych, pięć traktorów chodnikowych oraz 24 pracowników służb komunalnych. - Cały czas trwają intensywne prace, główne drogi są w pełni przejezdne, ale zachowajcie ostrożność za kółkiem. Zdjęcia obrazują GPS firm wykonawczych wykonujących usługę zimowego utrzymania miasta - czytamy w poście. Na dzisiejszej sesji informacji na temat prowadzonej akcji zima domagała się opozycja, ale głosowanie nie uzyskało wymaganej większości.

bak