Smutny widok przy dolnej stacji kolejki na Szyndzielnię. Gospodarze zapomnieli o obowiązkach?
Historyczny wagonik kolejki linowej na Szyndzielnię zawieszony na konstrukcji przed dolną stacją wymaga gruntownej renowacji. Wagonik jest skorodowany, podobnie jak konstrukcja słupa. - Taki obraz tego miejsca świadczy o tym, że gospodarze zapomnieli o swoich obowiązkach - mówi gorzko radny Roman Matyja.
Kolej gondolowa na Szyndzielnię rozpoczęła działalność w 1953 roku i od tamtej pory przewiozła kilkanaście milionów pasażerów. W tym czasie atrakcja turystyczna była kilkukrotnie modernizowana. Ostatni gruntowny remont - obejmujący m.in. wymianę wagoników, napędów czy systemów sterowania koleją - przeszła na przełomie 2016 i 2017 roku kosztem ok. 12 mln zł. Obecnie turyści są wożeni gondolami piątej generacji.
Od kilkudziesięciu lat historyczny egzemplarz przypominający jak wiele lat temu wyglądały wagoniki kolejki jest zawieszony na słupie znajdującym się przed dolną stacją. - Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, iż ich stan techniczny jest fatalny - stwierdza Roman Matyja. Radny w interpelacji do prezydenta Bielska-Białej Jarosława Klimaszewskiego zwrócił się z wnioskiem o odnowienie wagonika wraz z elementami słupa.
- Na zewnątrz obudowa jest zaśniedziała, a konstrukcja, na której jest zawieszony wagonik uległa w wielu miejscach korozji. Taki obraz tego miejsca świadczy o tym, że gospodarze zapomnieli o swoich obowiązkach - mówi gorzko Roman Matyja. Radny zwraca uwagę, że obecnie realizowane są prace budowlane związane m.in. z przebudową drogi prowadzącej do dolnej stacji kolejki, przy której znajduje się słup z wagonikiem. Prezydent miasta ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi.
bak
Oceń artykuł:
113 32Komentarze 23
Szkoda, że nikt takiego wagoniku kolejki linowej z lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia nie wyeksponował.
Zaletą drewnianych wagoników było to, że wewnątrz było znacznie cieplej niż w tych znacznie późniejszych, metalowych.

Klauzula informacyjna ›