Alarm smogowy drugiego stopnia obowiązuje dziś w Bielsku-Białej - przed południem stężenie pyłu PM2,5 osiągnęło 400 proc. normy. We wtorek po południu przydomowe kotłownie kontrolować będzie eko patrol strażników miejskich, którzy do działań będą wykorzystywać drona. W weekend mandat w kwocie 200 zł otrzymał bielszczanin spalający płyty meblowe.

Od weekendu w Bielsku-Białej występuje bardzo zła jakość powietrza. Wysokie przekroczenie dopuszczalnych stężeń pyłu zawieszonego PM2,5 ma miejsce także we wtorek - przed południem przekroczenia obserwowane na stacji przy ul. Partyzantów osiągały ponad 400 proc. normy. Wpływ na taką sytuację ma m.in. wyżowa pogoda i będący jej następstwem brak wiatru w sytuacji, gdy następuje zwiększona emisja zanieczyszczeń w sektorze mieszkaniowo-komunalnym.

Wzmożone kontrole przydomowych kotłowni od soboty prowadzi Straż Miejska w Bielsku-Białej, która do tego celu wykorzystuje dwa bezzałogowe statki powietrzne. Tylko w weekend skontrolowano teren czternastu nieruchomości, co do których istniało uzasadnione podejrzenie popełnienia wykroczenia. W stosunku do jednego mieszkańca Bielska-Białej, który w przydomowej kotłowni spalał płyty meblowe, wystawiono mandat karny w kwocie 200 zł.

- Codziennie eko patrole prowadzą monitoring niskiej emisji. Wykorzystujemy do tego celu m.in. bezzałogowe statki powietrze i prowadzimy naloty nad kominami, z których wydobywa się ponadnormatywne zadymienie. Tam, gdzie stwierdzamy realne podejrzenie popełnienia wykroczenia, zgodnie z przepisami prawa kontrolujemy kotłownie - mówi Sebastian Kufel z bielskiej Straży Miejskiej. Dziś po południu w związku z ogłoszonym alarmem smogowym drugiego stopnia kontrole z użyciem drona prowadzone będą na terenie Bielska-Białej.

bak