Odrzucili propozycję podwyżki za ten rok i przyszły. Dziś głosują w sprawie strajku
Dziś w zakładzie TI Poland w Wapienicy odbędzie się referendum strajkowe. Na początku roku związkowcy przedstawili żądania płacowe, których firma nie spełniła. - Jeśli pracodawca usiądzie do rozmów i rzetelnie zaczniemy rozmawiać o podwyżkach zbiorowych, to jesteśmy w stanie zamknąć spór zbiorowy, który nikomu nie służy - mówią związkowcy.
Rozmowy w sprawie regulacji płac w zakładzie TI Poland rozpoczęły się na początku roku. Związkowcy oczekiwali podwyżek zbiorowych w kwocie 450 zł brutto, a pracodawca udzielił podwyżek indywidualnych w kwocie 3-4 proc. - Jedni dostali 80 zł brutto, inni po 120 zł brutto, ale są osoby, które nie dostały nic. My, zgodnie z ustawą, bronimy praw zbiorowych i oczekujemy podwyżek dla wszystkich pracowników zakładu - mówi Krzysztof Laszczak z ZZ „Metalowców”.
Gdy rozmowy z pracodawcą nie przynosiły oczekiwanego efektu, w zakładzie formalnie rozpoczęły się rokowania, a potem mediacje z udziałem mediatora. W czerwcu podpisano protokół rozbieżności. - Po jego podpisaniu wykazaliśmy się dobrą wolą i wstrzymaliśmy się z referendum strajkowym. Pracodawca chciał rozmawiać jesienią o podwyżkach z uwzględnieniem plac na 2022 rok. Przedstawiona propozycja podwyżki łącznej za obecny i przyszły rok nas nie satysfakcjonuje z jednego względu - pracodawca chce jej uzależnienia od indywidualnej oceny pracownika. W efekcie jeden pracownik ją otrzyma, a drugi już nie - wyjaśnia związkowiec w rozmowie z portalem bielsko.biala.pl.
W tej sytuacji dziś w zakładzie TI Poland w Wapienicy, w którym pracuje ok. 520 osób, odbędzie się pierwsza tura referendum strajkowego. Termin drugiej zostanie ustalony w najbliższych dniach. Podobne referendum przeprowadzone w zakładzie w Wieprzu zakończyło się ponad 97-procentowym poparciem załogi dla strajku (frekwencja wyniosła ponad 60 proc.). - Jeśli pracodawca usiądzie do rozmów i rzetelnie zaczniemy rozmawiać o podwyżkach zbiorowych, to jesteśmy w stanie zamknąć spór zbiorowy, który nikomu nie służy - kończy Krzysztof Laszczak.
Przed południem z prośbą o komentarz zwróciliśmy się do dyrektora naczelnego spółki TI Poland. Jak dotąd, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
bak
Oceń artykuł:
31 20
Klauzula informacyjna ›