Bielska firma specjalizująca się w produkcji suplementów diety wynalazła, jak twierdzi, innowacyjny produkt, który w znacznym stopniu ogranicza ryzyko zachorowania na Covid-19. Tajemniczy specyfik wkrótce ma być dostępny na rynku w formie cukierków, gum do żucia oraz lizaków. Czy rzeczywiście posiada tak wspaniałe właściwości? Przedstawiciel Beskidzkiej Izby Lekarskiej jest sceptyczny.

- Mamy przyjemność zaprezentować unikalny produkt na skalę światową pochodzący z Bielska-Białej. Są to suplementy diety skutecznie ograniczające ryzyko zarażenia się wirusami i bakteriami, w tym wirusem SARS-CoV-2. Nad podobnymi metodami protekcji przed zarażeniem się i ograniczeniem rozprzestrzeniania się wirusa pracują m.in. Amerykanie, Włosi i Rosjanie - poinformowała portal firma z Bielska-Białej zajmująca się produkcją suplementów diety.

Dla seniorów cukierki do ssania

Specyfik jest już ponoć gotowy do sprzedaży, wkrótce ma być dystrybuowany w aptekach, sklepach i na stacjach benzynowych. Zdaniem osób zaangażowanych w opracowanie suplementu, każdy znajdzie coś dla siebie. - Dla dzieci mamy produkt ukryty w smacznych lizakach, co pozwoli ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusów w szkołach. Dla młodzieży i dorosłych stworzyliśmy gumę bezcukrową o smaku lekkiej mięty. A dla seniorów cukierki do ssania. Każdy może wybrać słodki sposób do ochrony siebie i innych - mówią.

Zaskakujące, że na całym świecie nie wynaleziono jeszcze skutecznego leku na Covid-19, a suplement powstał właśnie w Bielsku-Białej. Jak tłumaczy dyrektor generalny firmy, produkt opracowany został w konsultacji z Instytutem Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN we Wrocławiu. Badany był w warunkach laboratoryjnych na płytkach z wirusem SARS-CoV-2. Prace nad specyfikiem trwały rok. Co ciekawe, firma nie chce posługiwać się procentową skutecznością, gdyż, jak mówi jej przedstawiciel, nie odbyły się jeszcze testy na ludziach.

- Produkt badany na płytkach z bakteriami i wirusami wykazywał znaczne ograniczanie namnażania się komórek. Co za tym idzie, osoby przyjmujące nasz suplement będą w mniejszym stopniu się zarażać. Suplement powstał jako naturalna alternatywa dla noszenia maseczek - zachwala swój produkt przedstawiciel firmy, który poinformował portal, że premiera specyfiku odbyła się na największych targach spożywczych w Kolonii. W Bielsku-Białej produkt prezentowano na gali „Firma Roku 2021”, organizowanej przez Regionalną Izbę Handlu i Przemysłu.

Może uzupełniać naszą dietę

Innowacyjny, jeśli wierzyć producentowi, suplement diety składa się z „maksymalnych dawek naturalnych ekstraktów dopuszczonych przez Unię Europejską”. W składzie znajdziemy m.in. zieloną herbatę, kurkumę oraz mieszankę ponad dwudziestu roślin i witamin. Niestety, pełnego składu nie podaje się ze względu na ochronę patentową. Firma zapewnia jednak, że suplement został zatwierdzony przez Główny Inspektorat Sanitarny. Mówi się, że specyfik ma ograniczać ryzyko zakażenia do czterech godzin od zażycia doustnie. Ma być on również całkowicie bezpieczny dla wszystkich powyżej 4. roku życia.

Zapytany przez nas prezes Beskidzkiej Izby Lekarskiej sceptycznie podchodzi do tych rewelacji. - W prasie niemedycznej pojawiają się informacje, że w USA trwają prace nad podobnym suplementem. Sama obietnica, że chroni przed zarażeniem się wirusem SARS-CoV-2 powinna być jednak traktowana bardzo ostrożnie. Na dzień dzisiejszy nic nie chroni przed COVID-19 lepiej niż sama szczepionka. Gdyby rzeczywiście ktoś wynalazł taki specyfik, to byłby wart nagrody Nobla - mówi dr Klaudiusz Komor.

Czy suplement z Bielska-Białej rzeczywiście działa, przyjdzie się nam przekonać, gdy zostanie wprowadzony na rynek. Trzeba jednak pamiętać, że specyfik nie powinien być traktowany w kategoriach produktu leczniczego. Suplement diety, jak sama nazwa wskazuje, może uzupełniać naszą dietę, ale nie zastąpi podstawowej dbałości o odporność.

Adam Kanik