Powitanie uchodźców w Bielsku-Białej. Dramatyczne losy rodziny afgańskiej - FILM
W sobotę, 11 grudnia w godzinach popołudniowych powitaliśmy w Bielsku-Białej rodzinę z Afganistanu, która zamieszka u nas na zaproszenie Towarzystwa Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia oraz samorządu. Zostali ewakuowani przy pomocy Wojska Polskiego z Afganistanu po tym, jak talibowie przejęli władzę w tym kraju. W pomoc uchodźcom zaangażowało się kilkudziesięciu wolontariuszy. - Odzew jest ogromny, wiele osób chce pomóc - mówi szefowa Towarzystwa Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia Grażyna Staniszewska.
Salim Jan Hussajan skończył studia prawnicze na kierunku prokuratura i sądownictwo, pracował przez ostatnich pięciu lat w afgańskim Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, był odpowiedzialny za ochronę kolejnych ministrów. Dwa lata temu ożenił się z Mohsedną, także absolwentką wyższych studiów, prawniczką. - Mamy pięknego synka - mówi dumny tata. Mohammad Adnan wymaga leczenia oraz rehabilitacji, bo urodził się z zespołem Downa oraz wadą serca.
Salim, Mohsena i Adnan trafili do Bielska-Białej z ośrodka dla cudzoziemców w Bezwoli pod Radzyniem Podlaskim, gdzie otrzymali Tymczasowe Zaświadczenia Tożsamości Cudzoziemca. Po udzieleniu ochrony międzynarodowej cudzoziemcy otrzymują bezterminowe prawo pobytu i pracy w Polsce. Wydane zostają im karty pobytu oraz tzw. Genewski Dokument Podróży, który pozwala im swobodnie podróżować po krajach UE i strefy Schengen, a także do innych krajów po spełnieniu niezbędnych warunków. Salim i Mohsena chcą uczyć się języka polskiego i pozostać w naszym kraju.
- Mieliśmy wszystko, byliśmy bardzo szczęśliwi. Byłem dumny, że mogę pracować dla swojego kraju - opowiada Salim - czytamy w artykule w Dzienniku Wschodnim Rodzina na rozdrożu. Uciekli z Afganistanu, w Polsce walczą o zdrowie synka. I nowe życie, w którym szczegółowo opisano dramatyczne losy afgańskiej rodziny uchodźców.
Kiedy latem Amerykanie zaczęli po 20 latach wycofywać swoje wojska z Afganistanu, Salim nie wierzył, że jego kraj może tak łatwo zostać pokonany. - Mieliśmy dużą armię, a Talibowie w naszych oczach byli słabi. Ale nasz rząd polecił żołnierzom, żeby nie walczyli z Talibami. To był błąd.
Kiedy Talibowie dotarli do Kabulu, Salim i jego rodzina musieli ratować się ucieczką z kraju. - Dostałem wiele ostrzeżeń, że zostanę zabity - mówi. Dostali się na lotnisko w Kabulu, gdzie tysiące osób próbowało się wydostać z Afganistanu. - Moja żona tylko zakrywała uszy synkowi, żeby nie słyszał strzałów - czytamy w Dzienniku Wschodnim.
Gdy talibowie przejęli władzę w Afganistanie, kolega ostrzegł Salima, że grozi mu niebezpieczeństwo. Rodzina musiała uciekać z kraju, zostawić trzypokojowe mieszkanie, cały dorobek życia, lubianą i dającą satysfakcję pracę, bliskie osoby. Tęsknią za ojczyzną, za Kabulem. - Wszystko tam było cudowne – mówią.
Kabul to wiele ciekawych miejsc i historii, a także wyjątkowy widok, bo miasto to jest otoczone wysokimi górami. Wierzą, że ułożą sobie na nowo życie w Polsce, w Bielsku-Białej. Ich synek jest już po operacji serca w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu.
bb
Na zdjęciu: rodzina z Afganistanu, która zamieszka w Bielsku-Białej, fot. TPBBiP

Oceń artykuł:
169 67Komentarze 86
W Polsce są imigrantami.
Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was.
Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; 45 tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.
Zdrówka dla dzieciaczka
Przyjechali legalnie, są faktycznymi uchodźcami, jest szansa że się zaaklimatyzują. Życzę im wszystkiego najlepszego, by nie spotkało ich nic niemiłego na ulicy.
Tak dla legalnych imigrantów ,
Tysiace nas wyjechalo w latach 80-ch do Wloch,RFN,Grecji Austrii i te kraje nam pomogly.
Pozniej zesmy emigrowali do USA,Kanady.Australii i te kraje tez nam pomogly i tam zyjemy i jest nam dobrze.
Nie zapominajmy o tym.
Mieszkaniec Kanady.

Klauzula informacyjna ›