W przyszłym tygodniu po raz drugi na licytację trafi Toyota RAV4 z 2002 roku, którą próbuje sprzedać Urząd Miejski w Bielsku-Białej. Cena wywoławcza pojazdu obniżona zostanie do kwoty niewiele ponad 2,1 tys. zł. Gmina otrzymała samochód wyrokiem bielskiego sądu.

Kilka dni temu odbyła się pierwsza licytacja granatowej Toyoty RAV4, ale nie zgłosił się żaden chętny gotowy nabyć pojazd za ponad 3,2 tys. zł. Samochód ma zdaniem rzeczoznawcy uszkodzenia pokolizyjne i korozyjne. W kwietniu został usunięty z ul. Bohaterów Westerplatte w Bielsku-Białej przez funkcjonariuszy policji. W październiku bielski Sąd Rejonowy orzekł przepadek auta na rzecz gminy, bo w wyznaczonym terminie pojazdu nie odebrał jego właściciel.

SUV ma ponad 252 tys. km przebiegu. Jest bez ważnych badań technicznych, karty pojazdu, dowodu rejestracyjnego oraz kluczyków, a Miasto wyłącza swoją odpowiedzialność z tytułu rękojmi i gwarancji za wady fizyczne pojazdu. Wartość rynkową toyoty oszacowano na 4 300 zł. Cena wywołania w pierwszej licytacji wynosiła ¾ wartości, czyli 3 225 zł. Teraz zostanie obniżona do ½ kwoty oszacowania, tj. 2 150 zł.

Licytacja odbędzie się 13 grudnia w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej. Samochód można oglądać do 12 grudnia na parkingu przy ul. Mazańcowickiej.

bak