Instalacje fotowoltaiczne zdobyły serca Polaków. Korzystne warunki rozliczenia prądu ze słońca i dopłaty przekonały ponad pół miliona osób do zainwestowania w energię odnawialną. Zapowiadane zmiany w prawie prosumenckim niepokoją wiele osób. Czy w sytuacji, gdy benzyna i ropa przekroczyły barierę 6 zł za litr warto zastanowić się nad ładowaniem samochodu elektrycznego z fotowoltaiki?

Czy fotowoltaika w 2022 będzie opłacalna?

Proponowane przez polityków zmiany mają zmienić sposób rozliczania wyprodukowanej z fotowoltaiki oraz pobranej z sieci energii. Do tej pory instalacja fotowoltaiczna mogła produkować nadwyżkę energii od wiosny do jesieni. Zliczona przez specjalny dwukierunkowy licznik energia była rozliczana w stosunku 1-0.8, czyli właściciel instalacji fotowoltaicznej mógł w ciągu roku bezpłatnie odebrać 80 proc. oddanej do sieci energii. Ten najkorzystniejszy w Europie system rozliczeń sprawiał, że inwestycja w fotowoltaikę, po uwzględnieniu dopłat i ulgi podatkowej, zwracała się w 6 do 8 lat.

Nowy system zakłada, że energia oddana do sieci będzie niejako sprzedawana po cenie hurtowej. Energia pobrana np. nocą lub zimą byłaby natomiast kupowana jak dotychczas po cenie detalicznej powiększonej o opłaty dodatkowe. Niestety, fotowoltaika nie stanie się źródłem przychodów, ponieważ rachunek sprzedaży i zakupu będzie bilansowany przez sprzedawcę prądu. 

Zmiana ma na celu przekonanie właścicieli fotowoltaiki do lepszego zagospodarowania energii we własnym domu. Po wprowadzeniu zmian bardziej opłacalne będzie natychmiastowe wykorzystanie prądu z fotowoltaiki niż sprzedaż do sieci energetycznej.

Część energii można łatwo wykorzystać programując np. pralkę czy zmywarkę w taki sposób, aby włączały się o żądanej porze. Właściciele klimatyzacji mogą wykorzystać prąd z fotowoltaiki do chłodzenia domu w letnie dni i dogrzewania wiosną oraz jesienią podczas słonecznej pogody. Ciekawym pomysłem dla właścicieli dużych instalacji jest możliwość wykorzystania samochodu elektrycznego jako swoistego magazynu energii.

Fotowoltaika + Wallbox = darmowa jazda

Najpopularniejsze na polskich drogach samochody elektryczne mają baterie o pojemności od 40kWh do nieco ponad 85kWh. Samochody hybrydowe typy plug in, czyli takie, których akumulator można ładować, przeważnie mają baterię o pojemności  10kWh do 20kWh. Jazda w trybie elektrycznym jest bardzo ekonomiczna. Przy ładowaniu auta z domowego gniazdka uzyskujemy koszt przejechania 100 km na poziomie kilkunastu złotych.

Aby ładować samochód elektryczny w domu, potrzebna jest specjalna ładowarka. Najpopularniejsze są oczywiście wydajne ładowarki Wallbox o mocy 11 kW lub 22 kW. Ładowarki przenośne przeważnie dysponują mocą 2 kW do 3,5 kW, więc pełne naładowanie baterii samochodu elektrycznego zajęłoby bardzo dużo czasu.

Wallbox 22kW

Połączenie fotowoltaiki i ładowarki Wallbox daje możliwość darmowego ładowania auta elektrycznego. Oczywiście, jest to możliwe tylko w ciągu dnia. Warto jednak pamiętać, że zasięgi współcześnie oferowanych samochodów elektrycznych wynoszą ponad 400 km. Zatem pojazd można podłączyć do ładowarki Wallbox np. w dzień wolny od pracy i zapewnić sobie cały tydzień darmowego dojazdu do pracy.

Innym rozwiązaniem jest zaprogramowanie ładowarki Wallbox w taki sposób, aby rozpoczynała ładowanie samochodu wcześnie rano. Instalacja fotowoltaiczna latem zaczyna produkcje prądu już od gpdz. 5 rano, a kończy po 19. Podładowanie baterii przed i po pracy sprawi, że samochód elektryczny zawsze będzie miał naładowaną baterię. Wystarczy pamiętać, żeby regularnie podłączać Wallbox.

W ten sposób można wykorzystać słoneczne dni od wiosny do jesieni. Prąd wykorzystany do ładowania samochodu zwiększy autokonsumpcję, a samochód będzie jeździł na darmowym prądzie.

Czy zakup samochodu elektrycznego i ładowarki Wallbox się opłaca?

Na to pytanie każdy z kierowców musi odpowiedzieć sobie sam. Wiele czynników wpływa na rentowność samochodu elektrycznego. Przy kalkulacji warto wziąć pod uwagę kilka faktów:

  • Zakup samochodu objęty jest dotacją z programu Mój Elektryk.
  • Serwis samochodów elektrycznych jest tańszy niż spalinowych.
  • Koszt przejechania każdych 100 km jest niższy niż w przypadku samochodu spalinowego. W sytuacji, gdy auto ładujemy przez Wallbox i mamy fotowoltajkę, jazda jest prawie bezpłatna.
  • Ładowanie samochodu elektrycznego z wykorzystaniem fotowoltaiki zwiększa autokonsumpcję prądu.

Przy założeniu, że samochód spalinowy zużywa około 8 litrów benzyny, a kierowca pokonuje miesięcznie 1500 km, to przy cenie 6 zł za litr PB 95 w skali roku jazda samochodem spalinowym będzie kosztować około 8,5 tys. zł.

Samochód elektryczny zużywający średni 15 kWh na 100 km można ładować z domowej ładowarki za około 76 do 82 groszy w taryfie G11. W najgorszym wypadku jazda samochodem elektrycznym będzie więc rocznie kosztować około 2,2 tys. zł. Odpowiednio dobrana fotowoltaika i szybka ładowarka Wallbox pozwoli jeszcze bardziej obniżyć koszty utrzymania auta elektrycznego.

Wybierając nowy samochód, warto wiec policzyć całkowity koszt eksploatacji w skali kilku lat. Może się okazać, że samochód elektryczny pomimo, że droższy w zakupie, okaże się dużo tańszy w eksploatacji.

Artykuł sponsorowany