Słowacki bramkarz zapuszcza korzenie w Bielsku-Białej. Jego żona otwiera biznes
- Chcielibyśmy udać się na przerwę świąteczno-noworoczną w dobrych nastrojach i zakończyć rundę w najlepszej czwórce rozgrywek - mówi bramkarz Podbeskidzia Martin Polacek. W sobotę w spotkaniu kończącym rundę jesienną „Górale” zmierzą się na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej z GKS Katowice i tylko zwycięstwo pozwoli im bez oglądania się na rywali spełnić ten cel. W trakcie zimowej przerwy piłkarza będzie można spotkać na kiermaszu w Galerii Sfera.
Podbeskidzie w końcówce rundy jesiennej notuje zwyżkę formy. „Górale” w ostatnich siedmiu kolejkach dopisali do swojego dorobku 14 punktów, ponieśli tylko jedną porażkę. To pozwoliło im awansować na trzecie miejsce w tabeli i zimę na pewno spędzą w strefie barażowej. - Popracowaliśmy nad grą w obronie, a jak nie tracimy bramek, to prawda jest taka, że z przodu ma kto dla nas te bramki strzelać - przyznaje bramkarz Martin Polacek.
Tworzymy bardzo dobry zespół
31-letni Słowak do wyjściowego składu Podbeskidzia wskoczył po trzeciej kolejce, następnie zespół zaliczył serię czterech spotkań bez straty gola. Pod koniec rundy Polacek ma na koncie siedem występów z tzw. czystym kontem w 16 występach. - Chcielibyśmy udać się na przerwę świąteczno-noworoczną w dobrych nastrojach i zakończyć rundę w najlepszej czwórce - przyznaje doświadczony bramkarz. Aby tak na pewno się stało, w sobotę „Górale” muszą pokonać GKS Katowice na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej.
Rozegranie ponad połowy spotkań w sezonie to dobry moment na określenie długoterminowego celu stawianego przed drużyną prowadzoną przez Piotra Jawnego i Marcina Dymkowskiego? - Oczywiście, każdy z nas mierzy wysoko i chciałby zająć jak najwyższe miejsce w tabeli. Tworzymy bardzo dobry zespół, w szatni panuje świetna atmosfera, o którą dbają Michał Janota, Dominik Frelek czy Daniel Mikołajewski. Wierzymy, że w tym sezonie uda nam się zająć miejsce w najlepszej szóstce, co pozwoli nam zagrać w barażach o ekstraklasę - deklaruje Martin Polacek.
Wszystko co jest potrzebne do życia
Słowak występuje w zespole z Bielska-Białej od sezonu 2019/2020. Latem wygasa jego kontrakt z Podbeskidziem, ale w sprawie jej przedłużenia na razie nie toczą się rozmowy. - Współpraca z trenerami i prezesem układa się bardzo dobrze. Z Bielska-Białej mam blisko do domu i do rodziców żony, którzy mieszkają w Żorach. Jest tutaj bardzo pięknie, są góry, wszystko co potrzebne jest nam do życia oraz fajni i życzliwi ludzie. Nie wiem co czeka mnie jeszcze w karierze i dalszym życiu, ale jestem w stanie wyobrazić sobie, że spędzimy z rodziną tu resztę życia.
W trakcie przerwy w rozgrywkach bramkarza Podbeskidzia będzie można spotkać na kiermaszu bożonarodzeniowym w Galerii Sfera I. - Pomysł na biznes jest żony, a ja wspieram ją w tym projekcie. Firma jest jedynym dystrybutorem w Polsce włoskich płynów do płukania tkanin. To nowość na naszym rynku, choć na Słowacji ceniony i bardzo popularny produkt - mówi Polacek. Stoisko La Essencjale z produktami będzie dostępne do 23 grudnia. - Można wpaść po autograf i zrobić sobie zdjęcie, a przy okazji sprawdzić nasz produkt - zaprasza sportowiec.
Bartłomiej Kawalec
Zdjęcie tytułowe: Jakub Ziemianin/TS Podbeskidzie
.png)
Oceń artykuł:
100 18
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 11
Peskovic i Polacek to najlepsi bramkarze w TSP poza Zajacem i Zubasem z przeszłości.

Klauzula informacyjna ›