W Szpitalu Powiatowym w Pszczynie doszło do szeregu nieprawidłowości w zakresie organizacyjnym oraz w postępowaniu medycznym - poinformowano dziś na konferencji prasowej w NFZ. W konsekwencji tych działań śmierć poniosła 30-letnia pacjentka w ciąży. Głos w sprawie zabrał Rzecznik Praw Pacjenta, który w oparciu o zebrany materiał i opinie ekspertów stwierdził, że „naruszone zostały prawa pacjenta”.

Od 2 do 30 listopada w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie trwała kontrola NFZ w sprawie śmierci 30-letniej kobiety, która będąc w 22. tygodniu ciąży zgłosiła się do szpitala po odpłynięciu płynu owodniowego. Płód miał stwierdzone wady wrodzone. Kontrolerzy sprawdzali m. in. zabezpieczenie obsady medycznej oraz organizację i sposób udzielania świadczeń. Zebrany materiał dowodowy opiniował prof. Mirosław Wielgoś, konsultant krajowy w dziedzinie perinatologii.

- Opieka nad pacjentką wykazała szereg nieprawidłowość organizacyjnych oraz w postępowaniu medycznym. Wiele do życzenia pozostawia dokumentowanie zdarzeń. Ze swojej strony możemy ukarać świadczeniodawcę, nie zmienia to jednak faktu, że doszło do tragedii nieodwracalnej w skutkach - stwierdził Filip Nowak, prezes NFZ.

Krytycznie postępowanie personelu medycznego w szpitalu w Pszczynie ocenił prof. Mirosław Wielgoś. - Nie wdrożono odpowiednich działań w momencie pojawienia się objawów infekcji, wstrząsu septycznego, niewydolności wielonarządowej. Nie było adekwatnych reakcji, zlecania badań, monitorowania stanu pacjenta. W odpowiednim momencie nie doszło do działań, które być może zapobiegły by temu tragicznemu zdarzeniu - tłumaczył specjalista ginekolog.

Postępowanie wyjaśniające w sprawie Szpitala Powiatowego w Pszczynie zakończył także Rzecznik Praw Pacjenta. - Stwierdziliśmy naruszenie praw pacjenta w czterech obszarach - poinformował Bartłomiej Chmielowiec, który przedstawił tragiczny ciąg zdarzeń. - Pacjentka do szpitala zgłosiła się 21 września. W godzinach nocnych, pomimo sygnalizowania dolegliwości nasilających, które wskazywały na wstrząs septyczny, nie podjęto odpowiednich działań. Decyzja zapadła o 6 nad ranem, kilkadziesiąt minut później doszło do zatrzymania krążenia i zgonu - mówił. - Będziemy wnioskować o odszkodowanie dla rodziny pacjentki - zapowiedział Rzecznik Praw Pacjenta.

Podczas konferencji prasowej nie udzielono odpowiedzi na pytanie czy zmiana przepisów antyaborcyjnych miała wpływ na decyzje podejmowane przez personel medyczny. - Każdy lekarz ma z tyłu głowy to, jakie prawo mamy. To prawo wymaga zmian. Na podstawie analizy tej dokumentacji nie można doszukiwać się związków pomiędzy opieką nad pacjentką a obecnym stanem prawnym. W pewnym momencie pojawiły się ewidentne objawy zagrożenia życia i zdrowia matki, a mimo to nie wdrożono adekwatnych działań - ocenił prof. Wielgoś.

NFZ nałożył na szpital w Pszczynie karę w łącznej wysokości blisko 650 tys. zł - z tytułu niedochowania należytej staranności w opiece nad pacjentką w maksymalnej kwocie ponad 615 tys. zł z oraz za niewłaściwe prowadzenie dokumentacji medycznej w kwocie ok. 32 tys. zł.

bak