„Łowcy pedofili” w akcji. Obywatelskie ujęcie mieszkańca Bielska-Białej
Bielscy policjanci zatrzymali wczoraj 47-latka, który miał składać osobom małoletnim propozycje o charakterze seksualnym. W sprawę zaangażowani byli popularni „Łowcy pedofili”, którzy namierzyli w sieci mieszkańca Bielska-Białej i przekazali go w ręce stróżów prawa.
Według relacji „Łowców pedofili”, 47-letni bielszczanin od dwóch miesięcy miał składać propozycje o charakterze seksualnym czterem podstawionym osobom, które przedstawiały się w sieci jako małoletnie. Mężczyzna miał wysyłać do nich filmy o charakterze pornograficznym i oczekiwał tego samego w zamian. Z dalszej relacji wynika, że umówił się na spotkanie w hotelu w Zielonej Górze z 11-latką. Wczoraj doszło do obywatelskiego ujęcia mężczyzny, który następnie został przekazany policjantom z KMP w Bielsku-Białej.
- Łowcy czekali na niego w umówionym miejscu przez kilka godzin (w hotelu w Zielonej Górze - red.), niestety nie dotarł na miejsce spotkania, tłumacząc się awarią samochodu. Pomimo wysyłania do wirtualnych dzieci fałszywych informacji na swój temat z tygodniowym opóźnieniem udało się go ująć i przekazać organom ścigania w miejscu jego zamieszkania - informują „Łowcy pedofili” na swoim profilu w Facebooku.
Zatrzymanie mężczyzny potwierdza asp. szt. Roman Szybiak, p.o. oficera prasowego bielskiej policji. Doszło do niego wczoraj o godz. 12.40 na terenie Bielska-Białej. - Mężczyzna został zatrzymany procesowo. W tej sprawie są obecnie wykonywane czynności dochodzeniowo-śledcze przez pion kryminalny - dodaje rzecznik. Następnie decyzję w sprawie zatrzymanego podejmie prokurator.
bak
Oceń artykuł:
148 16Komentarze 25
będzie do konca życia pamiętał
Jaki to trzeba mieć zryty beret, żeby się bawić w takiego "łowcę". Swoją drogą kiedyś było ORMO, kapusiowanie na SB i tego pokroju ludzie znajdowali sobie w takich instytucjach poklask. Teraz Kaczątko wymyśliło sygnalistę. Może czas się tym zainteresować drodzy "łowcy"?
„Jeśli 47-letni pedofil umawia się z 11-latką na sex w hotelu” — czy Ty nie rozumiesz, że tu nie było 11-latki, było kilku dorosłych zboków podających się za nastolatkę?
Do tego nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że to nie zatrzymany nawiązał kontakt i że to nie on składał propozycje seksualne... Zauważ też, że w zacytowanym przez Ciebie przepisie jest „składa propozycję [...] i zmierza do jej realizacji” — a on będzie twierdzić, że wcale nie zmierzał, że nawet jeśli obiecał, że na spotkanie przyjdzie, to dlatego, że był naciskany, by to to potwierdzić, ale wcale nie miał takiego zamiaru.
Nie chodzi o bronienie osób chcących uprawiać seks z dziećmi, chodzi o przestrzeganie prawa. Ale wiemy, że Wy, pisowcy, tego nie rozumiecie...
Nigdzie nie było małoletniego poniżej 15 lat, więc nie było przestępstwa.
Było już kilka artukułów o działaniach tych łowców...
Po pierwsze to oni nakłaniają do spotkań, po drugie nie ma ofiary.
Jeśli nie znajdą u kogoś czegoś na dyskach z reguły zostaje sprawa zamknięta.
§ 1.
Kto w celu popełnienia przestępstwa określonego w art. 197 § 3 pkt 2 lub art. 200, jak również produkowania lub utrwalania treści pornograficznych, za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej nawiązuje kontakt z małoletnim poniżej lat 15, zmierzając, za pomocą wprowadzenia go w błąd, wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania sytuacji albo przy użyciu groźby bezprawnej, do spotkania z nim,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2.
Kto za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej małoletniemu poniżej lat 15 składa propozycję obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej lub udziału w produkowaniu lub utrwalaniu treści pornograficznych, i zmierza do jej realizacji,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."
Będzie pamiętał do konca życia ze nie warto być pedofilem
Zawsze się zastanawiam, czy osoby podszywające się pod dzieci, niby w szczytnym celu, same nie mają problemów ze swoją seksualnością.
Ale jest w tym jakiś aspekt komiczny, z jednej strony dochodziło do „wysyłania do wirtualnych dzieci fałszywych informacji na swój temat”, z drugiej strony siedziała fałszywa nastolatka. Ech, news dnia...

Klauzula informacyjna ›