Na placu Chrobrego w Bielsku-Białej odbył się dziś "Wiec poparcia dla obrońców granic". Pikietę będącą wyrazem wsparcia dla żołnierzy Wojska Polskiego oraz funkcjonariuszy Policji i Straży Granicznej, którzy pełnią swoją służbę na granicy z Białorusią, zorganizowała bielska Młodzież Wszechpolska przy współpracy Ruchu Narodowego.

- Dzisiaj sytuacja jest taka, że u naszych granic stoi agresja zwożona tutaj przez naszych sąsiadów. Imigranci zostali przywiezieni po to, żeby osłabić nasz kraj, żeby wybadać sytuację na wschodniej flance Unii Europejskiej. Tutaj trzeba stanąć ponad podziałami. Trzeba powiedzieć jasno, że nie zgadzamy się na takie traktowanie naszych żołnierzy. Szacunek dla munduru, szacunek dla odznak, dla służby. Czy to jest mundur wojskowy, policyjny czy straży granicznej. Niech się tam trzymają, niech walczą i strzegą naszych granic - mówił w czasie manifestacji Ireneusz Adamczyk, prezes bielskiego koła Ruchu Narodowego.

Podczas wiecu poruszono także kwestię działań rządu w zakresie imigracji pracowników z Ukrainy. Niestety, pomimo starań organizatorów „Wiec poparcia dla obrońców granic” nie cieszył się dużym zainteresowaniem bielszczan. Wydarzenie, które promowano na profilu organizacji w Facebooku, zgromadziło raptem kilka osób.

Przypomnijmy, że granicy polsko-białoruskiej strzegą obecnie również funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej, o czym szczegółowo informowaliśmy w artykule Bielscy policjanci pojechali na granicę z Białorusią. Patrolują strefę stanu wyjątkowego.

Tekst, foto i film: ak