Trzeba szkolić sygnalistów. Informatorzy z ochroną przed procesami
Na stronie internetowej NSZZ Solidarność Region Podbeskidzie pojawiła się informacja dotycząca zagadkowego szkolenia, które ma odbyć się w grudniu w Bielsku-Białej. Komunikat odnosi się do ochrony tzw. sygnalistów, ale gdy portal usiłował ustalić zakres tematyczny szkolenia poinformowano nas, że instruktaż dostępny jest wyłącznie dla członków związku zawodowego.
„Szkolenie z zakresu ochrony osób (tzw. Sygnalistów) zgłaszających naruszenie prawa” - to temat szkolenia stacjonarnego zaplanowanego na 2 grudnia 2021 przez NSZZ Solidarność Region Podbeskidzie. Cel szkolenia jest o tyle enigmatyczny, iż niewiele osób wie kim tak naprawdę są rzeczeni sygnaliści. Czy chodzi o tzw. donosicieli? - jak brutalnie nazywają to niektórzy. Niekoniecznie.
Z troską o dobro wspólne
Otóż według powszechnej definicji, sygnalista to osoba fizyczna, która w dobrej wierze zgłasza, alarmuje lub ujawnia informacje na temat wszelkich naruszeń i nieprawidłowości, np. w środowisku pracy. To osoba, która decyduje się opowiedzieć przełożonym lub odpowiednim organom o zaobserwowanych nadużyciach, działaniach nielegalnych bądź nieetycznych. Jego informacje muszą być jednak zawsze poparte faktami, nie może on polegać na swoich domniemaniach. Celem jego zachowania jest najczęściej troska o interes przedsiębiorstwa i dobro wspólne.
Sygnalistą w zakładzie pracy może zostać niemal każdy - od byłego pracownika przez akcjonariusza aż po stażystę. Jednym z najbardziej znanych sygnalistów ostatnich lat była siedlecka pielęgniarka, która w 2019 roku zauważywszy podejrzane kroplówki podawane piłkarzom drugoligowej Pogoni Siedlce poinformowała o tym Polską Agencję Antydopingową.
Jak zatem będzie wyglądać szkolenie organizowane przez „Solidarność” Podbeskidzia? Tego niestety nie wiadomo. Pomimo kilku prób nawiązania kontaktu z organizatorami nie otrzymaliśmy żadnej merytorycznej odpowiedzi poza tym, że uczestnictwo w instruktażu dostępne jest wyłącznie dla członków związku zawodowego.
Ochrona przed procesami
Dlaczego w ogóle odżyła sprawa sygnalistów w Bielsku-Białej? To prawdopodobnie pokłosie unijnej dyrektywy 2019/1937 z 23 października 2019 dotyczącej ochrony osób zgłaszających przypadki naruszenia prawa Unii Europejskiej. Unijna dyrektywa nakłada m.in. na instytucje publiczne szereg nowych obowiązków związanych z ochroną sygnalistów, w tym utworzenie wewnętrznych, poufnych i bezpiecznych kanałów przyjmowania i rejestru zgłoszeń.
Na stronie Rządowego Centrum Legislacji 18 października 2021 opublikowano projekt ustawy o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa. Dokument, którym zajmuje się Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, zakłada m.in. wprowadzenie generalnego zakazu działań odwetowych wobec zgłaszającego oraz zakaz niekorzystnego traktowania z powodu dokonania zgłoszenia.
Sygnaliści będą chronieni m. in. przed procesami cywilnymi o zniesławienie, odszkodowanie lub naruszenie dóbr osobistych. Warto zaznaczyć, że w myśl unijnej dyrektywy państwa członkowskie zostały zobligowane do wprowadzenia przepisów krajowych niezbędnych do wykonania postanowień nowej regulacji do 17 grudnia br.
Adam Kanik
Oceń artykuł:
14 50
Autor: Adam Kanik
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl
Komentarze 20
unicestwienia solidarności.
Wyrażam stanowczy sprzeciw wobec zachęcania związkowców do pełnienia roli "sygnalistów". Działacz NSZZ "Solidarność" to brzmi dumnie i niech nikt nie próbuje obrońców praw pracowniczych namawiać do tworzenia nowego ORMO.
A teraz sygnalista kapuś historia się powtarza
Precz z komuna, precz zTW i precz z donosicielami, a hasło sygnalistów niech nas nie mami.
To o to chodzi "solidarności" pana Dudy.

Klauzula informacyjna ›