Policjant wraz z psem służbowym patrolujący bielskie Komorowice zauważył na skrzyżowaniu mężczyznę, który wyrzucił przez okno pojazdu niedopałek papierosa. Kierowca za zaśmiecanie miejsca publicznego został ukarany mandatem. Po sprawdzeniu w policyjnej bazie danych okazało się, że to nie koniec jego kłopotów z prawem. Mężczyznę czeka proces karny i nawet 5-letnia odsiadka w więzieniu.

W poniedziałek po południu przewodnik psa służbowego z bielskiej komendy razem ze swoim czworonożnym partnerem owczarkiem niemieckim o imieniu Mania patrolowali okolicę Komorowic. Kiedy stróż prawa przejeżdżał ul. Piłsudskiego, na jednym ze skrzyżowań zauważył, jak kierowca osobowego bmw, czekając na zmianę świateł, wyrzucił przez okno pojazdu niedopałek papierosa.

Mundurowy nakazał mu zjechać na pobocze. Po sprawdzeniu 34-letniego kierowcy w policyjnej bazie danych okazało się, że ma on trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów. Za zaśmiecanie miejsca publicznego został ukarany mandatem. Za złamanie sądowego zakazu grozi mu natomiast kara nawet pięciu lat więzienia.

bb