Danuta Boba zostanie uhonorowana tytułem „Zasłużony dla Miasta Bielska-Białej”. Bielszczanka była jedyną w okresie PRL domową edukatorką dzieci. Za te działania wraz z mężem Bartłomiejem była przez wiele lat nękana przez komunistyczny aparat represji, który wytoczył im 18 procesów. W styczniu pani Danuta świętowała 100. urodziny.

Projekt uchwały w sprawie nadania Danucie Bobie tytułu „Zasłużony dla Miasta Bielska-Białej” został złożony w Biurze Rady Miejskiej. Propagatorka nauczania domowego urodziła się w 1921 roku w Krakowie, a z naszym miastem związana od wczesnych lat 70. Nauczanie domowe, którego w czasach komunistycznych była obrończynią i propagatorką, nie podobało się władzom PRL, które w ciągu 10 lat wytoczyły rodzinie Bobów osiemnaście procesów.

- Nieugięta postawa życiowa oraz podejmowane działania na rzecz domowego nauczania dzieci czynione wbrew oczekiwaniom komunistycznych władz mogą być wzorem do naśladowania niezłomnej życiowej postawy i wierności własnym przekonaniom. Danuta Boba i jej mąż Bartłomiej (zmarł w 1984 roku, pochowany na cmentarzu przy ul. Karpackiej - red.) byli wielokrotnie nagabywani i zastraszani przez komunistyczny Urząd Bezpieczeństwa, szczególnie wówczas, gdy zdecydowali się napisać skargę do Trybunału Sprawiedliwości w Hadze. Dzięki heroicznej walce i odwołaniu się do premiera Józefa Cyrankiewicza uzyskali zgodę na edukację domową ze względów światopoglądowych jako jedyna rodzina w PRL - czytamy w projekcie uchwały.

Danuta Boba jako nastolatka działała w PCK i ukończyła kurs pierwszej pomocy, a po wybuchu II wojny światowej niosła pomoc w szpitalu polowym, gdzie opatrywała rannych żołnierzy i cywilów. Bielszczanka wspierała stowarzyszenia charytatywne na rzecz sierot, pracowała jako korepetytorka dla młodszych koleżanek w gimnazjum, ale także po maturze w okresie wojny, gdy Niemcy zlikwidowali gimnazja. W ramach tajnego nauczania przygotowywała uczennice do matury.

W późniejszym okresie pracowała na rzecz opieki nad wysiedleńcami z terenów wschodnich. Danuta Boba niosła bezinteresowną pomoc Żydom, miała swój osobisty wkład w ocalenie z holokaustu dwóch koleżanek z klasy licealnej. Jej działalność niewątpliwie przyczyniła się do rozsławienia Bielska-Białej i Podbeskidzia jako regionu, w którym - jako jedynym w czasach PRL - praktykowano oficjalnie edukację domową - argumentują wnioskodawcy.

bak

Na zdjęciu: pani Danuta Boba, fot. archiwum rodzinne