Na szlak wjechał samochód terenowy, z którego wysiadło kilka osób. Kierowca zaparkował tuż przy ławeczce dla turystów - poinformował nas Czytelnik, dołączając zdjęcia. - Kocham góry - napisał. - Chyba zacznę chodzi z aparatem i dobrym teleobiektywem. Od razu z materiałem pójdę na policję - oburza się z rozjeżdżania Beskidów przez pseudoturystów.

Taka sytuacja miała wczoraj miejsce na Lachowym Groniu w pobliżu Koszarawy. Ze szczytu (1045 m n.p.m.) roztacza się szeroka panorama. Na wschód w kierunku południowo-wschodnim widać masyw Babiej Góry, od strony południowej jest widok na Pilsko. Samochód zaparkował tuż przy ławeczce dla turystów. Drogi tam nie ma, jest tylko szlak, a co za krajobraz!

Na drugim zdjęciu nasz Czytelnik pokazuje ławeczkę na Lachowym Groniu. - Chyba zacznę chodzić z aparatem i dobrym teleobiektywem. Od razu z materiałem pójdę na policję - czytamy w mailu. - To chore, co oni robią w naszych pięknych górach - dodaje.

bb

Foto: Czytelnik